Unia Europejska stoi przed problemami o historycznym wymiarze. Aby je próbować rozwiązać, w Bratysławie spotkali się przedstawiciele 27 państw, bez Wielkiej Brytanii. Szczyt nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów, ponieważ trudno jest wypracować rozwiązania, na które zgodziłyby się wszystkie kraje członkowskie. Pojedyncze państwa nie są w stanie sobie poradzić z obecnymi problemami, np. imigracją. Grupa Wyszehradzka jest przeciwna relokacji uchodźców w Unii, podczas gdy kraje Południa, np. Włochy czy Grecja, nie radzą sobie z coraz większą falą imigrantów. Nie radzą sobie również z problemami gospodarczymi i są przeciwne polityce zaciskania pasa, którą narzuca Unia Europejska. Jedną z wizji Wspólnoty jest Europa dwóch prędkości zbudowana wokół twardego jądra, którym byłaby strefa euro. Pozostałe kraje stanowiłyby grupę „chcących”. Jeśli np. Polska chciałaby współpracować i zgodziłaby się na ustępstwa w pewnych kwestiach, byłaby mile widziana w twardym jądrze.
Rozmowa z Karoliną Zbytniewską z portalu EurActiv.pl.