Komisja Europejska znowu jest w centrum uwagi, a właściwie krytyki. Informacja o tym, że była komisarz miała spółkę w raju podatkowym kiedy pracowała w Brukseli, podważa jej wiarygodność. Śledztwo międzynarodowej grupy dziennikarzy wskazuje, że Neelie Kroes – komisarz do spraw konkurencji, a następnie ds. agendy cyfrowej - miała firmę na Bahamach. Komisja Europejska zapewnia, że podejmie odpowiednie kroki wobec byłej komisarz po poznaniu wszystkich faktów. W Brukseli obowiązują najbardziej rygorystyczne reguły dotyczące kodeksu postępowania urzędników. Nie zawsze jest to skuteczne. Wskazuje na to także niedawna afera związana z zatrudnieniem byłego szefa KE Jose Barroso przez amerykański bank, co jest dopiero wyjaśniane. Także afera, nazwana LuxLeaks, która wybuchła tuż po objęciu funkcji szefa Komisji Europejskiej przez Jean-Claude'a Junckera, który wcześniej przez wiele lat był premierem i ministrem finansów Luksemburga. Sprawa Neelie Kroes, która była dyrektorem spółki w raju podatkowym na Bahamach i jednocześnie komisarzem, to kolejny wizerunkowy cios dla KE.