Z Afryki subsaharyjskiej do Unii Europejskiej przybywa coraz więcej imigrantów. Istnieją szlaki przemytnicze wiodące przez Libię, Morze Śródziemne do Włoch czy do Hiszpanii. Angela Merkel stara się ten napływ imigrantów zatrzymać. Niemiecka kanclerz przy okazji wizyty w Mali, Nigrze i Etiopii podkreślała, że kryzys migracyjny trzeba rozwiązać u źródła. Angela Merkel realizuje nową politykę Wspólnoty, która polega na bezpośrednim zaangażowaniu się w dwustronne umowy z poszczególnymi państwami afrykańskimi, będącymi źródłem albo krajami tranzytowymi dla migrantów. Na plan dalszy dla UE schodzą głosy o wspieraniu społeczeństw obywatelskich. Sudan i Erytrea, w których panuje reżim i dyktatura, które do niedawna były pod szczególną obserwacją ONZ, teraz stają się równorzędnymi partnerami dla Unii Europejskiej. Unia wspiera rządy tych krajów, aby zatrzymywały uchodźców. Istnieje jednak obawa, że umowy zawarte z tymi państwami mogą wywołać duży problem wizerunkowy dla Wspólnoty, jeśli wyjdzie na jaw, że chodzi w nich tylko o zatrzymanie imigracji, a nie o pomoc rozwojową.
Rozmowa z Jędrzejem Czerepem z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.