Mija 25 lat od rozpadu Związku Radzieckiego. Ponad połowa obywateli Federacji Rosyjskiej wyraża żal, że do tego doszło. Inaczej jest z obywatelami niektórych postsowieckich krajów, które chciałyby przybliżyć się do Zachodu, np. Ukrainy i Gruzji. Dla tych krajów Wspólnota – mimo jej kryzysów - jest ciągle atrakcyjnym celem, do którego dążą. Pierwszym osiągnięciem ma być zniesione wiz do Unii Europejskiej. Społeczeństwa tych krajów są często bardziej proeuropejskie i prounijne niż niektóre społeczeństwa w części państw członkowskich. Gruzini chcą integrować się nie tylko z Unią, ale z Zachodem w ogóle, także z NATO. Na Ukrainie silne poparcie dla członkostwa w UE wynika z dążenia do zabezpieczenia przed Rosją oraz z potrzeby pomocy rozwojowej. Dla większości Ukraińców nie ma alternatywy. Siła Rosji na obszarze postsowieckim nie wynika z tego, że to Rosja jest mocna, ale ze słabości krajów, które niegdyś należały do sowieckiego imperium. Na Ukrainie, w Gruzji oraz w Mołdawii sytuacja polityczna, ekonomiczna i społeczna nie jest dobra. Kraje te nie przeprowadziły gruntownych reform, które zbliżałyby je do zachodnich standardów. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości i brak demokracji.
Rozmowa z Grzegorzem Gromadzkim z Fundacji Batorego.