„Durnie, macie co chować!”
Ostatnia aktualizacja:
14.05.2018 00:00
Wiedeń, 14 maja 1831 r. Z listu do rodziny w Warszawie: „Byłem […] w cesarskiej bibliotece. […] Wystawcie sobie moje zdziwienie, gdy pomiędzy nowszymi rękopisami widzę książkę w futerale z napisem 'Chopin'. […] Nigdym jeszcze o innym Chopinie nie słyszał. […] Wyjmuję, patrzę, moja ręka: a to Haslinger rękopism [sic!] moich 'Wariacji' oddał do Biblioteki. Myślę sobie: 'D[urnie], macie co chować […]'. Darujcie, że nic pocieszającego o sobie donieść nie mogę”. (sd)