Polskie Radio

Rozmowa dnia: Jan Bury

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2013 15:30

Paweł Wojewódka: W naszym studiu gość: pan poseł Jan Bury, szef klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego. Witam pana serdecznie.

Jan Bury: Witam pana, witam państwa serdecznie.

Zacznijmy może od rzeczy, która dzisiaj o poranku na pewno bicie serca wzmogła wśród członków Polskiego Stronnictwa Ludowego, a mianowicie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie sądów rejonowych, reorganizacji owych sądów. Czy w jakiśkolwiek sposób Polskie Stronnictwo Ludowe zareaguje na decyzję Trybunału?

Dzisiaj jest taki dzień w Wielkim Tygodniu, że mamy Dzień Polski Lokalnej, rano mieliśmy orzeczenie Trybunału w sprawie sądów rejonowych, w sprawie ich likwidacji, którą minister Gowin zafundował Polsce lokalnej i Polsce powiatowej, natomiast chwileczkę temu, parę minut temu dokładnie skończyliśmy spotkanie też w sprawie Polski lokalnej, ale to za chwileczkę.

Ale to za chwilę będziemy o tym spotkaniu rozmawiali...

Natomiast jeśli chodzi o te sądy, to tak, myśmy już to przewidzieli nawet parę miesięcy temu, bo niezależnie od tego, że zaskarżyliśmy rozporządzenie ministra Gowina do Trybunału i my, Krajowa Rada Sądownictwa, to także drugim jakby torem powstał obywatelski projekt ustawy o sądach rejonowych, który to klub nasz bardzo popierał. I w tej chwili w Sejmie już jest na etapie końcowym praca nad tym projektem ustawy, jest po pierwszym czytaniu projekt tego obywatelskiego o sądach, o ustroju sądów rejonowych, jest po sprawozdaniu Komisji Sprawiedliwości, we wtorek jeszcze tylko ma Komisja się odnieść do poprawek ewentualnych Biura Legislacyjnego i jest duża szansa, że po świętach zaraz w pierwszym tygodniu będzie drugie czytanie obywatelskiego projektu ustawy o sądach rejonowych. I to jest nasza odpowiedź na dzisiejszy werdykt Trybunału, bo ten werdykt Trybunału trochę uznał fakty dokonane ministra Gowina, ale nie uznał to w całości, bo 4 sędziów Trybunału złożyło zdanie odrębne dokładnie odwrotne jak orzeczenie Trybunału, dokładnie się z tym nie zgodzili ci sędziowie, czwórka, w tej czwórce było dwóch profesorów prawa: pani prof. Liszcz i pan prof. Zubik, znawców prawa konstytucyjnego.

Panie pośle, no tak, tylko że czy nie sądzi pan, że właściwie wszyscy jesteśmy trochę wprowadzani w błąd, bo tutaj się mówi o likwidacji sądów, a tak naprawdę to nastąpiła reorganizacja, dlatego że żaden z sądów, które zostały zreorganizowane w myśl tego rozporządzenia pana ministra Gowina, fizycznie nie zostało zlikwidowanych, rozprawy się odbywają, sądy działają.

Musimy być precyzyjni, to jest likwidacja sądów rejonowych, tak samo jak dwa lata temu miała miejsce prawie 80 wydziałów pracy w sądach rejonowych i dzisiaj mówią eksperci, fachowcy i ludzie, obywatele, że likwidacja wydziałów pracy w sądach rejonowych spowodowała, że orzekanie jest jeszcze dłuższe, dostęp jest do wydziałów pracy jeszcze trudniejszy dla obywatela, dla zainteresowanych sądami pracy i tak samo jest w sądach rejonowych, zniknęło, w 79 miastach zniknęły siedziby sądów rejonowych, są to wydziały zamiejscowe, które będzie mógł minister też każdego dnia, jak będzie taka potrzeba, zlikwidować. Mało, to orzeczenie Trybunału dzisiaj to jest takie trochę orzeczenie, które jest swoistego rodzaju precedensem, bo w Unii Europejskiej prawie we wszystkich krajach jest tak, że ustrój sądów, w tym także ich jak gdyby strukturę ustala się za pomocą ustawy, u nas dało się władzy wykonawczej, ministrowi sprawiedliwości zbyt daleko idącą władzę jako władzy wykonawczej w sądownictwo polskie, a to powinno być jednak niezależna instytucja – sądy polskie

 I co jeszcze też ważne bardzo jest to chcę powiedzieć, że tym orzeczeniem Trybunału dzisiaj de facto trochę Trybunał usankcjonował taki oto pomysł, hipotetyczny bardzo, że może się pojawić reformator większy jak Gowin za chwileczkę, a w Polsce jest to wyobrażalne bardzo, i np. może zlikwidować wszystkie sądy rejonowe z wyjątkiem jednego, np. w Krakowie, dla całego kraju. Albo może zlikwidować wszystkie sądy okręgowe z wyjątkiem jednego w Krakowie. Albo sądy apelacyjne z wyjątkiem jednego w Krakowie. I to dzisiaj jest jak gdyby taki precedens.

A czy jakieś wspólne stanowisko PSL-u w tej sprawie już zostało wypracowane?

Stanowisko PSL-u jako klubu jest jasne od początku, myśmy byli od przeszło roku rzecznikiem projektu obywatelskiego, myśmy w tej sprawie jako klub, jako posłowie zbierali także podpisy pod projektem obywatelskim, jest projekt obywatelski ustawy i wierzymy w to, że w Polsce także sądownictwo polskie, ustrój sądownictwa w Polsce będzie miał odpowiednią rangę, czyli ustawową.

Dobrze, panie pośle, na pewno będziemy z baczną uwagą się przyglądali, Jedynka będzie się przyglądała, oczywiście, z baczną uwagą...

Jedynka to świetne radio, ma bardzo duży zasięg i jest właśnie słuchane w Polsce lokalnej, tam, gdzie Gowin zlikwidował sądy rejonowe.

Dziękujemy za komplement.

Proszę.

Panie pośle, wobec tego przejdźmy do tej lokalności. Dzisiaj można było powiedzieć, że w polskim Sejmie było kupą, mości panowie, trzystu wójtów się zjechało do Sejmu, i to takich wójtów, którzy zarządzają gminami, na których terenie są albo parki narodowe, albo objęte są unijnym programem „Natura 2000”. I czegóż tych trzystu wójtów się od parlamentu polskiego domagało?

My jako PSL jesteśmy partią wrażliwą na problemy ludzi, samorządów, jesteśmy partią tej Polski lokalnej, poza wielkim miastem. Stąd dzisiaj dlatego też był ten pomysł drugi, mianowicie tych prawie trzystu wójtów, burmistrzów, pań, panów, bo to byli różni ludzie, i panie, i panowie dzisiaj...

Czyli to było: kupą mościa panny i...

Mościa panny i panowie.

...i panowie, tak.

Tak jest. Było w sprawie wsparcia finansowego z budżetu państwa, mówimy to wyraźnie, tak zwanych gmin, gdzie więcej jak 50% obszarów tej gminy to jest park narodowy, rezerwat ścisły przyrody lub Natura 2000. A Polska jako kraj ma 1% terenu pod parkami narodowymi, a prawie 20% to jest Natura 2000. Rzeczą naturalną jest, że wszyscy – ja, pan, pewnie słuchacze radia Jedynki – chcą, żeby Polska zachowała dziedzictwo krajobrazu, dziedzictwo przyrody, bo to jest nasze bogactwo narodowe, dzisiaj nasze i naszych pokoleń przyszłych, prawda? My też tego chcemy. Ale my mamy świadomość, że te gminy, te miasteczka, które mają na swoim terytorium większość parków krajobrazowych, narodowych, Natury 2000, mają bariery rozwojowe, mają ograniczone możliwości rozwoju, tam nie może być na przykład, nie wiem, kopalni, nie może powstać kamienia, kruszców jakichś szlachetnych, tam nie może być niektórych gałęzi przemysłowych, które szkodzą środowisku, bo od razu jest (...) bo ustawy, bo dyrektywy i nie może powstać. Więc te gminy mają niejako utracone korzyści trochę z mocy prawa, bo nie mają wyjścia, nie mogą się rozwijać tak jak, nie wiem, sąsiednia gmina, która ma u siebie strefę ekonomiczną i ściąga firmy, przemysł, fabryki, by mieć miejsca pracy. Ściąga fabryki, ma podatek od nieruchomości, ma podatki citowskie, pitowskie, udział w tych podatkach, a te gminy nie mają.

No to zostaje tylko turystyka, agroturystyka, działania takie proekologiczne.

Tak, tylko że właśnie żeby to było też, to trzeba, żeby były dobre drogi, żeby był dostęp do oświaty dobry, żeby były, nie wiem, ścieżki rowerowe, żeby były chodniki też, żeby były instytucje kultury, a na to wszystko są potrzebne po prostu pieniądze. Mało...

I jaki jest pomysł PSL-u na to?

...te gminy nawet nie mogą wziąć dotacji z programów regionalnych, bo nie mają na wkład często, więc są podwójnie karane za to, że są gminami takimi naturowymi. Jaki jest pomysł...

Właśnie, jaki jest pomysł?

I nasza propozycja jest taka, żeby tym gminom, gdzie tych terenów chronionych jest więcej jak 50%, w przypadku parków narodowych i ścisłych rezerwatów przyrody, do hektara takiego terenu była roczna subwencja taka wyrównawcza, tak zwana środowiskowa na poziomie około 160 zł, a do tych terenów, gdzie jest tylko Natura 2000, żeby to do hektara była dotacja na poziomie ok. 80 zł. Skąd ten pomysł i dlaczego takie propozycje? Niemcy na przykład, Portugalia, które są w Unii Europejskiej też, też mają podobne jak gdyby mechanizmy. Mało to, dzisiaj Australia, Brazylia, Stany Zjednoczone też mają swoje rezerwaty przyrody, mają swoje tak samo rezerwaty ścisłe i też tego typu regiony są wspierane po to, żeby ludzie tam chcieli żyć, mieszkać i pracować.

Panie pośle, a to będzie wspierany właściciel takiej nieruchomości, która jest objęta np. tym programem Natura 2000, czy gmina jako...

Nie, to będzie gmina, to będzie subwencja z budżetu państwa, taka niejako wyrównawcza subwencja środowiskowa dla gmin. A to, na co gmina to wyda, to jest jej sprawa.

I na koniec – a kiedy ten projekt ustawy zostanie przedstawiony w Sejmie?

Projekt ustawy już jest w Sejmie, bo myśmy już projekt ustawy złożyli w grudniu roku ubiegłego, była już konferencja prasowa także, a dzisiaj było spotkanie właśnie wójtów, burmistrzów z udziałem wielu ministrów z różnych resortów, także była z Ministerstwa Finansów pani minister Majszczyk, był także minister pracy pan Władysław Kosiniak-Kamysz, było wielu wiceministrów, wypowiadali się też, bo my chcemy nie drogą rewolucji, strajków, nie drogą oburzonych, tylko drogą normalnej dyskusji przekonać argumentami, że jest to potrzebna regulacja prawna.

I ustawa ma obowiązywać, tak państwo planujecie, od przyszłego roku.

Jeśli się to uda, jeśli będzie większość parlamentarna, koalicyjna i parlamentarna, to tak.

Jan Bury, przewodniczący klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dziękuję za rozmowę.

Bardzo dziękuję, z wielkanocnym pozdrowieniem, zielonym, bo jesteśmy partią ludową, mamy zieloną koniczynkę, a święta wielkanocne to są takie święta właśnie z kolorem nadziei zielone.

Dziękuję serdecznie.

Dziękuję bardzo.

(J.M.)