Polskie Radio

Rozmowa dnia: Marek Sawicki

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2013 12:15

Paweł Wojewódka: Naszym gościem jest Marek Sawicki, Polskie Stronnictwo Ludowe. Witam, panie pośle.

Marek Sawicki: Dzień dobry.

Panie pośle, co PSL chce ugrać? O tym się na korytarzach sejmowych mówi.

To są znowu jakieś bajeczki i opowiadania, natomiast warto przypomnieć kolegom z PiS-u, skoro tak wojowniczo występują, że renegocjacje kontraktu gazowego za ministra Jasińskiego spowodowały zapłacenie za gaz o ponad 11 miliardów więcej niż się należało, i także decyzja o kupnie Możejek na Litwie, przypomnę, od których Rosja nie tylko że odcięła rurę, ale także i zdemontowała tory, dzisiaj jako konsumenci dopłacamy poprzez paliwo do utrzymania Możejek na Litwie. Więc ci, którzy tak głośno dzisiaj krzyczą na temat memorandum, które tak naprawdę jest listem intencyjnym rozpoczynającym badanie problemu, niech ważą fakty i ważą również zdarzenia, bo tam były konkretne zdarzenia, które spowodowały straty ekonomiczno-materialne, tu mamy rozpoznanie sytuacji, z której na razie nic nie wynika.

Panie ministrze,  a jeżeli doszłoby do głosowania o wotum nieufności wobec ministra Mikołaja Budzanowskiego, czy zdarzy się jakaś pomyłka? Czy ktoś się wyłamie z PSL-u?

Już nie wracajmy do tego zdarzenia z ubiegłego tygodnia, pomylił się jeden poseł, dwaj posłowie jakoś tą swoją frustrację chcieli wyrazić w tym głosowaniu. Szef klubu, szef partii wszystko wyjaśnili. Myślę także, że wczorajsze spotkanie koalicyjne akurat w tej sprawie w najmniejszym stopniu było poświęcone, więc wiemy, że wzajemne uczestnictwo w koalicji zobowiązuje.

Wczoraj szef klubu Jan Bury napisał na Twitterze, że to spotkanie było oczekiwane, poważne, dobre, koalicja trwa i ma przed sobą sporo zadań. Wniosek z tego, że możemy spodziewać się trzeciej kadencji.

Widocznie spotkanie...

Czy pan w tej trzeciej kadencji będzie ministrem rolnictwa?

Widocznie spotkanie było bardzo konstruktywne i poza tymi sprawami, które wymagały pilnego wyjaśnienia, a które także medialnie zostały bardzo mocno podkreślone, wyjaśnili sobie partnerzy, że są to tak naprawdę sprawy mniej istotne z punktu widzenia tego, co nas czeka w przyszłości. I to pewnie stąd takie przesłanie przewodniczącego Burego. Ja chcę zwrócić uwagę, że oprócz tych ważnych spraw, które dotyczyły i tego memorandum, i także głosowania, dyskutowano również nad przyszłą wspólną polityką rolną, gdzie trzeba dopracować kwestie wysokości dofinansowania z krajowego budżetu wspólnej polityki rolnej tej wynegocjowanej w Brukseli, że także dyskutowano na temat energii odnawialnej, gdzie na końcowym etapie są prace wewnątrzrządowe nad dużym trójpakiem energetycznym, który w końcu może uruchomi produkcję energii odnawialnej w Polsce na szerszą skalę.

I chyba rozmawiano też o tej rzeczy, która budzi ogromne kontrowersje, a mianowicie o projekcie społecznym dotyczącym sądów, likwidacji sądów. Tu rzeczywiście ten rozdźwięk pomiędzy Platformą Obywatelską a PiS-em w sprawie sądów w dalszym ciągu istnieje.

A PSL-em w dalszym ciągu istnieje...

PSL-em, przepraszam.

...dlatego że tutaj widać wyraźnie, że minister Gowin bez zewnętrznych ustaleń koalicyjnych podjął taką decyzję. Co prawda Trybunał Konstytucyjny potwierdził, że podejmując tę decyzję nie złamał Konstytucji, ale także jasno Konstytucja mówi, że ustawa określa ustrój sądów, więc na tej podstawie wnieśliśmy razem z tym obywatelskim komitetem i popieramy ten projekt ustawy o ponownym przywróceniu tych 79 sądów i mam nadzieję, że w Sejmie te prace szybko się skończą, natomiast decyzja będzie należała do pana prezydenta, bo w świetle obowiązujących przepisów prawnych Senat nie będzie mógł wiele z tą ustawą zrobić, więc z pewnością trafi ona na biurko pana prezydenta i decyzję będzie musiał podjąć pan prezydent.

No tak, ale to powoduje pewne iskrzenie w koalicji...

No tak, ale...

...dlatego że Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się jednoznacznie, stanął po stronie pana ministra Gowina...

No, nie do końca, nie do końca, warto przypomnieć, że czterech sędziów zgłosiło zdanie odrębne i że chodziło tam o konstytucyjność, ale konstytucyjność nie oznacza także w pełni zasadności politycznej. My zwracaliśmy uwagę naszym partnerom, że nie można po części odbierać zadań, które niespełna kilkanaście lat temu samorządowi powiatowemu zostały dane, bo tak obok samorządu powiatowego był sąd rejonowy, była prokuratura rejonowa, sanepid, inspekcja weterynaryjna, a więc parę tych służb, które stanowią o istocie społeczności lokalnej powiatowej. I jeśli dzisiaj minister Gowin najpierw chce oskubać część tych samorządów powiatowych z sądu, następnie wyraża zgodę na przygotowania w tej sprawie prokuratorowi Seremetowi, żeby ewentualnie tym samym krokiem poszła prokuratura, to my się na to nie zgadzamy, bo trzeba mieć odwagę... jeśli Platforma jej nie ma, to przypominamy i do tego jakby zachęcamy, trzeba mieć odwagę powiedzieć, że reforma samorządowa z 98 roku jest reformą nieudaną, trzeba dokonać jej analizy i przeprowadzić ją ponownie. I wtedy jesteśmy otwarci na dyskusję i uczestniczenie w takiej dyskusji. Natomiast jeśli gdzieś po trochu społecznościom lokalnym odbiera się uprawnienia, odbiera się zadania, odbiera się podmiotowość także organizacyjną, to my się na to nie zgadzamy. I tutaj jest ten podstawowy spór. Myślę, że Platforma powinna mieć odwagę, żeby społeczeństwu powiedzieć, że ma inny pomysł na strukturę administracyjną państwa.

Dobrze, a rola tutaj pana prezydenta? Pan prezydent jednak próbuje w jakiś sposób pogodzić obie zwaśnione strony.

Wierzymy, że pan prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków i że w momencie, kiedy będzie podejmował decyzje, uwzględni nie tylko racje ministra Gowina, ale także tych ponad 175 tysięcy obywateli, którzy pod projektem podpisali się i oczekują zmiany niefortunnej decyzji, jaką podjął minister Gowin.

Panie ministrze,  a... panie pośle, przepraszam...

Proszę bardzo.

...to przyzwyczajenie, właśnie pytałem się o tą trzecią kadencję pana, czy coś w związku z tym pan myśli, jeżeli dojdzie do trzeciej kadencji?

Panie redaktorze,  polityk, który ma ambicję kandydować do parlamentu, to kandyduje po to, żeby uczestniczyć we władzy i ewentualnie tę władzę sprawować. I oczywiście najlepiej jest realizować własne cele polityczne, cele polityczne swojej grupy przez uczestnictwo w rządzie. Więc tutaj absolutnie nie zażegnuję się, że w kolejnej kadencji, jeśli będzie taka możliwość i będą sprzyjały tutaj, że tak powiem, zewnętrzne relacje, że oczywiście stawiam się do dyspozycji.

I co, będzie pan kolegów, młodszych kolegów wtedy ministrów przekonywał do właściwego przepływu informacji, żeby już nie dochodziło w różnych sprawach?

Myślę, że to nie jest problem ministra, to jest w mojej ocenie raczej problem spółek EuropolGazu, PGNiG, bo tutaj widać wyraźnie, że informacje, które przekazywali i ministrowi gospodarki, i ministrowi skarbu, były informacjami nieprecyzyjnymi. Mówili o jakichś zamierzeniach, o jakichś porozumieniach, natomiast nie mówili dokładnie, że chodzi o „peremyczkę”, że chodzi o politykę gazową w całym regionie, bo przypomnę, że to nie tylko kwestia Słowacji, Czech czy Węgier, ale przede wszystkim kwestia suwerenności Ukrainy. Ale też nie przesadzajmy, bo mam często wrażenie, że to Polsce bardziej zależy na tym, by Ukraina w Unii Europejskiej niż w samej Ukrainie. I my dbamy o interesy Ukrainy, ale jakoś nie mogę znaleźć wielu elementów takich, w których Ukraina zadbałaby o interesy polskie. Więc w tej całej dyskusji też nie przesadzajmy z tą naszą opiekuńczością nad Ukrainą czy wcześniej, jak wspomniałem, Litwą.

A wracamy do spraw krajowych, w każdym razie koalicja trwa i według Jana Burego możemy spodziewać się trzeciej kadencji. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję bardzo, pozdrawiam.

(J.M.)