I znów poniedziałek. I tak jak zawsze trzeba wstać z łóżka, umyć zęby, wyprowadzić Brutusa, zjeść śniadanie, biec do szkoły. Żeby choć raz coś się zmieniło i pomieszało, można by wyprowadzić śniadanie na spacer, zjeść Brutusa, położyć zęby spać - marzył sobie w pewien poniedziałkowy poranek chłopiec o imieniu Sebastian. Kiedy tak bujał w obłokach, nagle jego życzenie się spełniło, a wszystko wokół stało się magiczne... Jesteście ciekawi jak zakończy się ten niezwykły dzień i czy Sebastian wreszcie polubi poniedziałki? Zapraszamy do słuchania punktualnie o 19:00.