Jak podaje strona internetowa diecezji jekaterynburskiej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, w seminarium duchownym w Jekaterynburgu przyszli duchowni ćwiczyli składanie i rozkładanie karabinka szturmowego kałasznikow. W komunikacie prasowym napisano, że seminarium duchowne rozpoczęło w ten sposób pierwsze zajęcia dla słuchaczy studiów magisterskich na nowym kierunku "Kształcenie duchowieństwa wojskowego i współdziałanie z siłami zbrojnymi. Taka sama specjalność będzie dostępna także w innych seminariach Patriarchatu Moskiewskiego. Ma to być, jak napisano:"odpowiedź na decyzję Świętego Synodu z 2025 r., podjętą w reakcji na pilną prośbę Kościoła i państwa".
Zajęcia dla studentów podyplomowych prowadzą zawodowi oficerowie i specjaliści z wojskowego ośrodka szkolenia zawodowego. W ich trakcie przyszli duchowni zapoznają się z budową pojazdów bojowych i dronów, a także przejdą szkolenie w dziedzinie obsługi karabinków kałasznikow.
Portal Libertas Fidei (https://libertasfidei.org/), który zamieścił tę informację, przypomniał wypowiedź patriarchy Cyryla z listopada 2025 r., który powiedział, że bohaterstwo wojenne jest "nierozerwalnie związane" z duchowością, a udział w wojnie można uznać za formę posługi chrześcijańskiej.
Nie jest to jedyny przykład współdziałania Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z siłami zbrojnymi tego kraju. We wrześniu bieżącego roku Cerkiew przekazała na front relikwię czczonego w Kościele prawosławnym Dymitra Dońskiego. Synodalny Wydział ds.Współpracy z Siłami Zbrojnymi i Służbami Porządkowymi Patriarchatu Moskiewskiego przekazał wówczas w komunikacie, że święty dowódca ma "w niewidzialny sposób stanąć w szyku bojowym" u boku rosyjskich żołnierzy. Relikwia ta miała zostać na początku października utracona przez rosyjskie wojsko w czasie odwrotu. Informację tę zdementował rzecznik Patriarchatu Moskiewskiego Wachtang Kipszidze, zaś władze wojskowe nie skomentowały jej.
KAI