Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2014
Section01 - menu
Section08, 09 - artykułowa

Brazylia 2014: Japonia - Kolumbia. Kolumbijczycy bez presji [ZAPOWIEDŹ]

PAP
Paweł Słójkowski 24.06.2014
Piłkarze Kolumbii zagrają z Japonią bez żadnej presji
Piłkarze Kolumbii zagrają z Japonią bez żadnej presji, foto: PAP/EPA/MAURICIO DUENAS CASTANEDA

Piłkarze Kolumbii mogliby we wtorek nawet przegrać w brazylijskiej Cuiabie z Japonią, a i tak zagrają w 1/8 finału mistrzostw świata. Azjaci muszą zwyciężyć i jednocześnie liczyć na potknięcie Wybrzeża Kości Słoniowej w meczu z Grecją.

We Włoszech w 1990 roku Kolumbijczycy zanotowali największy sukces w historii, awansując do najlepszej "16" mundialu. Ale wtedy podopieczni Francisco Maturany awansowali z trzeciego miejsca (obowiązywał inny regulamin), wygrywając w grupie tylko jedno spotkanie.

Obecnie selekcjonerem jest Argentyńczyk Jose Pekerman, który w fazie grupowej w ogóle nie przegrywa. Tak było osiem lat temu, kiedy wraz z reprezentacją swego kraju dotarł do ćwierćfinału (porażka z Niemcami po karnych), tak jest i z Kolumbią. W MŚ 2014 jego zespół wygrał już z Grecją 3:0 i "Słoniami" 2:1. Faworytem będzie też w starciu z Japończykami, którzy mają na koncie zaledwie punkt.

Do tej pory Kolumbia nie przegrała ani razu z Japonią - bilans bezpośrednich gier to zwycięstwo ekipy z Ameryki Południowej i remis. Na brazylijskich boiskach w ekipie Pekermana brakuje jej największego gwiazdora - kontuzjowanego Radamela Falcao, ale w wysokiej formie jest 22-letni James Rodriguez, zdobywca dwóch goli.

- To jeden z najlepszych zawodników tego turnieju, bierze ciężar gry na swoje barki, a co najważniejsze - ma wizję na boisku - podkreślił Pekerman, który wprowadził Kolumbię do finałów MŚ po 16-letniej przerwie.

O ile Kolumbijczycy są w komfortowej sytuacji, o tyle ciężkie zadanie czeka Japończyków, prowadzonych przez włoskiego szkoleniowca Alberto Zaccheroniego. Może okazać się, że nawet zwycięstwo w Cuiabie nic im nie da, jeśli Grecja nie urwie punktów, najlepiej wszystkich, ekipie afrykańskich "Słoni".

W japońskiej drużynie główną rolę miał odgrywać Shinji Kagawa, a tymczasem przeciwko Grecji (0:0) wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie.

- Szanuję decyzje trenera. Czułem, że w pierwszym meczu (z WKS - 1:2) nie gram najlepiej, w ogóle nie udało się nam dotychczas uzyskać takich rezultatów, jakich oczekiwaliśmy. Ale zamierzamy to zmienić w spotkaniu z Kolumbią - powiedział Kagawa.

W przypadku niepowodzenia, pracę może stracić Zaccheroni. "Nie zajmuję się tym, co będzie po mistrzostwach świata. Na razie zdecydowałem tylko, że pojadę na wakacje do Włoch" - przyznał szkoleniowiec.
W jasnych kolorach rysuje się za to przyszłość Pekermana. Może tak się zdarzyć, że w 1/8 finału Kolumbia zmierzy się z Kostaryką, a wtedy realny byłby nawet ćwierćfinał.

"Myślę, że ten zespół tworzy historię. Czuję podziw i szacunek dla profesora Pekermana, za to co zrobił" - powiedział znakomity przed laty kolumbijski piłkarz Carlos Valderrama, który grał w zespole narodowym w MŚ 1990, 1994 i 1998.

Przypuszczalne składy (grupa C, wtorek, godz. 22 czasu polskiego, Cuiaba):

Kolumbia: 1-David Ospina - 18-Camilo Zuniga, 3-Mario Yepes, 2-Cristian Zapata, 7-Pablo Armero - 13-Fredy Guarin, 8-Abel Aguilar, 11-Juan Quintero, 10-James Rodriguez - 14-Victor Ibarbo, 9-Teofilo Gutierez.

Japonia: 1-Eiji Kawashima - 2-Atsuto Uchida, 15-Yasuyuki Konno, 22-Maya Yoshida, 5-Yuto Nagatomo - 17-Makoto Hasebe, 16-Hotaru Yamaguchi - 10-Shinji Kagawa, 4-Keisuke Honda, 9-Shinji Okazaki - 13-Yoshito Okubo.

Sędzia: Pedro Proenca (Portugalia).

ps

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!