„Nasze służby wywiadu mówią nam, że Putin będzie w stanie zaatakować kraj NATO przed końcem dekady; moim zdaniem nawet wcześniej. Przeprowadziliśmy ćwiczenia oparte na scenariuszu, w którym Moskwa ogłasza stan wyjątkowy w Królewcu i żąda umożliwienia dotarcia tam przez korytarz na Litwie. Wilno odmawia, Putin dokonuje inwazji, a USA nie interweniują, ponieważ jest to (sytuacja w Królewcu - PAP) kwestia humanitarna. Atak mógłby nastąpić bardzo szybko, Europa nie jest przygotowana i nie mamy żadnej gwarancji pomocy ze strony USA. Dlatego zgadzam się z prezydentem Francji Macronem, kiedy mówi, że znajdujemy się w stanie zagrożenia bezpieczeństwa”- powiedział Rasmussen.
Dodał: „Musimy postawić nasze gospodarki w stan gotowości wojennej i wzmocnić autonomię wobec Waszyngtonu. Firmy motoryzacyjne powinny zacząć produkować pojazdy wojskowe”.
Były szef NATO i b. premier Danii, mówiąc o kwestii Grenlandii, którą chciałby przejąć Donald Trump, odparł: „Wolałbym, żeby uwaga została znów skierowana na Ukrainę, ale sam fakt, że amerykański prezydent grozi akcją militarną wobec sojusznika, by podbić terytorium, jest straszliwy”.
Zdaniem Rasmussena sprawa Grenlandii nie jest jeszcze zamknięta.
„Trump prędzej czy później znów ją poruszy, choć istnieje wiele sposobów, by to rozwiązać: odpowiadając w sposób pokojowy i dyplomatyczny na amerykańskie obawy, wzmacniając układ wojskowy z 1951 roku i zawierając porozumienie dotyczące eksploatacji metali ziem rzadkich na wyłączność dla państw NATO” - ocenił.
Były szef NATO uważa również, że wbrew życzeniom wyrażanym przez prezydenta Trumpa, porozumienie w sprawie Ukrainy nie zostanie zawarte do czerwca, bo nie chce tego Władimir Putin.
„Dopóki będzie uważał, że może wygrać na polu bitwy, nie będzie miał żadnej motywacji do konstruktywnych negocjacji pokojowych. Jego celem są nie tylko terytoria, ale sprowadzenie Ukrainy do roli państwa wasalnego”- zauważył Fogh Rasmussen.
Zapytany o to, czy NATO mogłoby przetrwać, gdyby Trump nie przyszedł Europie z pomocą, odpowiedział: „Nie. Jeśli w przypadku agresji nie zostanie uruchomiony 5. Artykuł, NATO jest martwe. Tak samo jak wtedy, gdy jeden sojusznik atakuje terytorium innego, by je podbić”.
PAP/pż