Redakcja Polska

Politolog: zapowiedź wizyty Magyara w Warszawie to zapowiedź szerszej współpracy polsko-węgierskiej

13.04.2026 16:45
Anonsowana przez przyszłego premiera Węgier Petera Magyara pierwsza wizyta zagraniczna w Warszawie to zapowiedź ściślejszej współpracy bilateralnej i być może powstania nowego formatu, którego osią będą Polska i Węgry – ocenił w poniedziałek w Studiu PAP politolog dr Patryk Tomaszewski z UMK w Toruniu.
Audio
  • Węgrzy wybrali Europę i demokrację, odrzuclli Rosję i autorytaryzm - tak wybory w tym kraju komentuje ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jej zdaniem Węgrzy są zmęczeni latami rządów Viktora Orbana [posłuchaj]
Peter Magyar
Peter Magyarfot. PAP/EPA/TIBOR ILLYES

Niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech zakończyły się bezprecedensowym sukcesem opozycyjnej partii Tisza, która według niemal pełnych danych może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Taki wynik daje ugrupowaniu Petera Magyara większość konstytucyjną, pozwalającą na odwrócenie zmian wprowadzanych przez ostatnie 16 lat przez Viktora Orbana.

Sam Magyar w niedzielę podczas przemówienia potwierdził wcześniej zapowiadany zamiar udania się w pierwszą zagraniczną podróż w charakterze premiera do Warszawy, by „odbudować tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską”. - Potem udam się do Wiednia, a następnie do Brukseli, by przywieźć unijne fundusze, które należą się Węgrom - zapewnił.

Dr Tomaszewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w Studiu PAP ocenił, że wizyta Magyara w Warszawie jest zapowiedzią nowego otwarcia w stosunkach węgiersko-polskich i ściślejszej współpracy bilateralnej.

- Być może pojawi się jakiś nowy format, którego osią będą Polska i Węgry. Przydałoby się to, jeżeli chodzi chociażby o transport północ-południe, również zwiększenie wymiany handlowej czy turystyki. Więc jest to bez wątpienia obiecujące - ocenił.

Politolog: zapowiedziane wizyty w Warszawie, Wiedniu i Brukseli wskazują na kierunki strategiczne nowego rządu

Politolog zaznaczył, że zapowiedziane wizyty w Warszawie, Wiedniu i Brukseli wskazują na kierunki strategiczne nowego rządu. „Bruksela to jasny sygnał co do miejsca Węgier w Unii Europejskiej i rozwianie wątpliwości dotyczących ich pozycjonowania” – dodał.

Zdaniem dr. Tomaszewskiego, nowy rząd najpewniej odejdzie od dotychczasowej linii w polityce zagranicznej. „Tisza jest partią, która nie jest tak niechętnie nastawienia wobec Ukrainy, jak było to widoczne u Orbana” – zaznaczył. Dodał, że należy spodziewać się także „luźniejszych związków z Federacją Rosyjską”, choć nie całkowitego zerwania relacji, głównie ze względu na uzależnienie energetyczne Węgier.

Odnosząc się do przyszłości Grupy Wyszehradzkiej (V4), Tomaszewski ocenił, że istnieje przestrzeń do odbudowy współpracy, choć różnice w podejściu do wojny w Ukrainie pozostają istotnym wyzwaniem. Jak wskazał, Polska postrzega konflikt jako zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa, co jest inaczej rozumiane zarówno w Czechach, jak i na Słowacji.

- My po prostu patrzymy na wojnę w Ukrainie jako element ekspansji Federacji Rosyjskiej, która może zakończyć się uderzeniem na Polskę. Takiego spojrzenia nie podzielały rządy w Pradze, Bratysławie i Budapeszcie, więc miejmy nadzieję, że przesunięcie się Węgier w taką optykę bliższą naszej spowoduje, że będzie pole do dyskutowania z kolejnymi partnerami, czyli właśnie z Czechami i Słowacją. (...) Wszystkie te państwa w jakimś stopniu są uzależnione od rosyjskich surowców - podkreślił.

Według politologa kluczowym wyzwaniem dla nowego rządu będzie dywersyfikacja dostaw surowców. Obecnie znacząca część ropy (ok. 90 proc.) i gazu (ok. 75 proc.) trafiających na Węgry pochodzi z Rosji. Budapeszt - w jego ocenie - czeka więc ewolucja mająca ograniczyć dostawy z Federacji Rosyjskiej, co będzie kosztownym, trwającym wiele lat procesem.

IAR/PAP/pż

Zobacz więcej na temat: Węgry Warszawa Peter Magyar

Węgry głosują. Orban walczy o utrzymanie władzy, Magyar zapowiada zmianę kursu

12.04.2026 10:25
Węgrzy wybierają dziś nowy, 199-osobowy parlament w głosowaniu, które może zdecydować o końcu 16-letnich rządów Viktora Orbana. Lokale wyborcze otwarto o 6.00, a ich zamknięcie zaplanowano na 19.00. Przed dniem głosowania część niezależnych sondaży dawała przewagę opozycyjnej Tiszy Pétera Magyara, ale obserwatorzy podkreślali, że wyścig pozostaje trudny do jednoznacznego przewidzenia. Wybory na Węgrzech są uważnie śledzone nie tylko w samej Europie Środkowej, ale też w Brukseli, Waszyngtonie i Moskwie.

Węgry po zamknięciu lokali: rekordowa frekwencja, brak exit poll, pierwsze wyniki po liczeniu głosów

12.04.2026 20:30
Na Węgrzech zakończyło się głosowanie w wyborach parlamentarnych. Lokale zamknięto o godz. 19.00, ale wyborcy, którzy ustawili się w kolejkach przed tą godziną, mogli jeszcze oddać głos.

Węgry: po podliczeniu 95 proc. głosów partia Tisza ma większość konstytucyjną. Kończy się era Orbana.

13.04.2026 00:15
Węgry są po jednym z najważniejszych politycznych zwrotów od lat. Opozycyjna, centroprawicowa Tisza Petera Magyara wygrała niedzielne wybory parlamentarne, kończąc 16 lat nieprzerwanych rządów Viktora Orbana.