Minister obrony zapowiedział również, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego zbada, kto dążył do ujawnienia tajemnic państwowych w tej sprawie. "Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków - panie Mariusz Błaszczak, już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety" - dodał wicepremier.
Zamieszanie z pociskami
Wcześniej poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak w serwisie X zasugerował, że rząd mógł przekazać Ukrainie pociski przechwytujące do systemu Patriot. "Jeżeli rząd rzeczywiście zdecydował się przekazać je za granicę w sytuacji, gdy sam ostrzega przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami i zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, brzmi to jak działanie całkowicie sprzeczne z podstawowym obowiązkiem władz czyli zapewnieniem bezpieczeństwa własnym obywatelom" - napisał w serwisie X były minister obrony narodowej w rządzie PiS.
Podobne zarzuty kierował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji. "Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot. Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w mediach, a który do dziś nie jest ukończony" - napisał w serwisie X. Dodał, że były to "jedyne pociski, którymi dysponowała/dysponuje Polska, zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander, zagrażające Polsce i rozmieszczone w obwodzie królewieckim".
IAR, md