Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Minister obrony Łotwy: bezpośredni atak Rosji na NATO nie jest obecnie możliwy

29.07.2026 14:00
Kreml, uwikłany w wojnę z Ukrainą, popełniłby strategiczny błąd, decydując się na taki krok i otwierając drugi front - ocenił szef resortu obrony Łotwy Raivis Melnis, polityk z wieloletnim doświadczeniem wojskowym
Raivis Melnis
Raivis Melnisx@AizsardzibasMin

„Walka na dwóch frontach byłaby strategicznym błędem (Moskwy). Takim był już atak na Ukrainę, wynikający z błędnej kalkulacji. Dlatego Rosja nie może zrobić niczego podobnego w najbliższej przyszłości. Nie mówię tego tylko po to, by uspokoić nastroje” – oznajmił Raivis Melnis w opublikowanym w środę wywiadzie dla łotewskiej agencji LETA.

Minister argumentował, że Rosja utknęła na Ukrainie, a ta skutecznie się broni, przeprowadzając kontrataki i niszcząc rosyjskie możliwości logistyczne. Aby przeprowadzić atak na dużą skalę – kontynuował – Rosja musiałaby wycofać swoje siły z Ukrainy, utworzyć jednostki w pobliżu państw bałtyckich i przystąpić do ofensywy. – To jednocześnie dałoby Ukraińcom znacznie większe możliwości prowadzenia własnych operacji, na które Rosja nie może sobie pozwolić – podkreślił. 

Melnis - przed objęciem pod koniec maja urzędu ministra obrony w nowym rządzie Andrisa Kulbergsa - piastował przez lata ważne stanowiska w łotewskich siłach zbrojnych. Zdobył także doświadczenie w misjach międzynarodowych. Ostatnio pełnił rolę doradczą ds. współpracy wojskowej na Ukrainie w stopniu pułkownika.

Minister zwrócił jednak uwagę na to, że Rosja ma zdolności do organizowania różnego rodzaju prowokacji - tak jak dzieje się to już, jeśli chodzi o posługiwanie się nielegalną imigracją na granicach krajów wschodniej flanki NATO i UE.

Zapewnił również, że Łotwa jest w stanie skutecznie zareagować w przypadku zagrożenia.

„Nie mamy żadnych »zielonych ludzików«, tak jak nie mamy żadnych latających dronów. Jeśli pojawi się dron, zniszczymy go, ale jeśli pojawią się »zielone ludziki«, zostaną aresztowani lub zneutralizowani. Zarówno (łotewskie) służby wewnętrzne, jak i siły zbrojne są na to gotowe” – oznajmił Melnis. 

Melnis objął stanowisko ministra po incydencie z ukraińskimi dronami, które, nadlatując z Rosji, wtargnęły w łotewską przestrzeń powietrzną i uszkodziły zbiorniki na ropę, znajdujące się kilkadziesiąt kilometrów od granicy. Wydarzenia te doprowadziły do upadku rządu Eviki Siliny.

Mianem „zielonych ludzików” określa się zamaskowanych rosyjskich żołnierzy w mundurach bez dystynkcji i oznaczeń, którzy zostali wykorzystani podczas nielegalnej aneksji ukraińskiego Krymu w 2014 r.

PAP/ks

Szef MON o możliwych prowokacjach Rosji z użyciem ukraińskich dronów

20.07.2026 14:55
Rosja przechwyciła sporą liczbę dronów ukraińskich i może ich użyć jako elementu prowokacyjnego – przekazał w poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że kwestia ta we wtorek będzie tematem obrad rządowego komitetu bezpieczeństwa.

Nocny atak na Kijów. Na ukraińską stolicę spadły pociski balistyczne

26.07.2026 10:25
Władze Kijowa poinformowały, że wojska rosyjskie prowadziły w nocy z soboty na niedzielę ostrzał ukraińskiej stolicy m.in. przy użyciu pocisków balistycznych. Mer miasta Witalij Kliczko przekazał, że w co najmniej trzech dzielnicach spadające odłamki wywołały pożary.

Putin rozdaje cudze ziemie [KOMENTARZ]

28.07.2026 15:03
Władimir Putin po raz kolejny otworzył historyczny atlas i uznał, że może rozdzielać cudze terytoria. Według rosyjskiego przywódcy Ukraina „prędzej czy później” straci zachodnie obwody, które miałyby przypaść Polsce, Węgrom i Rumunii. Rosja zaś — ta sama, która napadła na Ukrainę, okupuje jej ziemie i ogłasza ich aneksję — ma być rzekomo jedynym gwarantem ukraińskiej integralności terytorialnej. Trudno o bardziej cyniczne i bezczelne przenicowanie rzeczywistości.