Sfinalizowanie transakcji ma zakończyć wieloletni spór wokół aplikacji, postrzeganej przez część amerykańskich polityków jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Nowa spółka ma być w większości kontrolowana przez inwestorów ze Stanów Zjednoczonych i działać w oparciu o system zabezpieczeń obejmujący ochronę danych, bezpieczeństwo algorytmu, moderację treści oraz nadzór nad oprogramowaniem.
Na jej czele staną Adam Presser jako prezes oraz Will Farrell jako dyrektor ds. bezpieczeństwa. W radzie nadzorczej znajdą się m.in. prezes TikTok US Shou Chew, przedstawiciel Oracle Kenneth Glueck oraz reprezentanci funduszy Susquehanna, Silver Lake i MGX.
Donald Trump podziękował chińskiemu przywódcy Xi Jinpingowi za zatwierdzenie porozumienia, podkreślając, że jego decyzja umożliwiła finalizację umowy. Na platformie Truth Social nazwał ją „pięknym zakończeniem” długiego procesu negocjacji.
Historia sporu o TikToka w USA sięga pierwszej kadencji Trumpa, gdy zapowiedział on zakazanie aplikacji. W 2024 roku prezydent Joe Biden podpisał ustawę nakazującą sprzedaż amerykańskiej części TikToka lub jego zablokowanie. W kolejnych miesiącach Trump wielokrotnie odkładał wejście przepisów w życie, dążąc do wypracowania kompromisu.
Zawarte porozumienie jest dobrą wiadomością dla ponad 200 milionów użytkowników TikToka w USA, którzy korzystają z aplikacji nie tylko w celach rozrywkowych, ale także zawodowych.
Kontrola nad danymi i większością operacji w Stanach Zjednoczonych trafiła do nowej spółki, w której 50 procent udziałów ma konsorcjum Oracle, Silver Lake i MGX. Nieco ponad 30 procent należy do podmiotów powiązanych z dotychczasowymi inwestorami ByteDance, a niespełna 20 procent pozostaje w rękach chińskiego właściciela.
Nowy podmiot zamierza ponownie wytrenować algorytm na danych amerykańskich użytkowników, a Oracle będzie odpowiadać za ich przechowywanie. Spółka przejmie również moderację treści. Jednocześnie globalny TikTok kontrolowany przez ByteDance zachowa wpływ na handel elektroniczny, reklamę i marketing.
Dla użytkowników zmiany będą prawdopodobnie mało zauważalne. Może jednak stopniowo zmienić się sposób dobierania treści wyświetlanych w aplikacji.
Mimo to część polityków wciąż wyraża wątpliwości. Senator Ed Markey ocenił, że porozumienie rodzi więcej pytań niż odpowiedzi i zarzucił Białemu Domowi brak przejrzystości.
Obawy dotyczą przede wszystkim możliwości wpływania przez Chiny na algorytm rekomendacji. Zgodnie z ustawą ByteDance nie może współpracować z nowym właścicielem w zakresie jego funkcjonowania. Mimo to nowa spółka będzie nadal korzystać z algorytmu na licencji, zanim przeprowadzi jego własne szkolenie i audyt.
Do końca nie było również pewne, czy porozumienie zaakceptuje Pekin. Sprawa TikToka stała się elementem szerszych negocjacji handlowych między USA a Chinami. Ostatecznie oba rządy zadeklarowały wolę współpracy i wypracowania kompromisu.
IAR/CNN/pż