W Chabarowsku, na rosyjskim Dalekim Wschodzie ponad tysiąc osób wyszło na ulice. Od dwóch miesięcy w mieście trwają protesty w obronie byłego gubernatora Siergieja Furgała. Urzędnik został aresztowany pod zarzutem organizowania zabójstw na zlecenie. Mieszkańcy Kraju Chabarowskiego nie wierzą w oskarżenia i żądają uwolnienia byłego gubernatora.
Marsze solidarności z Siergiejem Furgałem, to jeden z najdłużej trwających protestów we współczesnej Rosji. Zdaniem części rosyjskich komentatorów, fala niezadowolenia społecznego z Kraju Chabarowskiego może rozlać się na inne regiony Federacji Rosyjskiej.
Komentatorzy podkreślają, że Siergiej Furgał dwa lata temu wygrał wybory, pokonując kandydata prokremlowskiej partii Jedna Rosja. W ich ocenie, aresztowanie urzędnika jest polityczną zemstą obozu władzy i ostrzeżeniem dla innych opozycjonistów, aby nie konkurowali z kandydatami Kremla.
IAR/ks