Redakcja Polska

Tajna skrytka na Saskiej Kępie. Pod podłogą odkryto archiwum z czasów okupacji

29.11.2025 18:00
Podczas remontu niezamieszkanego lokalu komunalnego w zabytkowej kamienicy na warszawskiej Saskiej Kępie robotnicy natrafili pod podłogą na konspiracyjną skrytkę. W środku znajdowały się dokumenty z okresu II wojny światowej – w tym materiały wytworzone w Komendzie Głównej Armii Krajowej. O odkryciu poinformował Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, a informacja natychmiast obiegła media.
Tajna skrytka na Saskiej Kępie. Pod podłogą odkryto archiwum z czasów okupacji
Tajna skrytka na Saskiej Kępie. Pod podłogą odkryto archiwum z czasów okupacjiMazowiecki Konserwator Zabytków

Do odkrycia doszło w jednym z pustostanów na terenie dzielnicy Praga-Południe. Prace remontowe w zabytkowej kamienicy prowadzi samorząd dzielnicy. Gdy pod deskami podłogi natrafiono na starannie zamaskowaną skrytkę, burmistrz Pragi-Południe niezwłocznie zawiadomił Stołecznego Konserwatora Zabytków, który nadzoruje prowadzone roboty. Na miejsce skierowano służby konserwatorskie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, aby zabezpieczyć i ocenić znalezisko.

Wstępne oględziny pozwoliły stwierdzić, że pakiety dokumentów i druków pochodzą z okresu okupacji niemieckiej. Ze względu na ich możliwą rangę Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Marcin Dawidowicz, we współpracy ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków Michałem Krasuckim, poprosił o pilną konsultację dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego Jana Ołdakowskiego. Już po pierwszym wglądzie pracownicy muzeum uznali, że mają do czynienia ze zbiorem o wyjątkowej wartości historycznej.

Co kryła konspiracyjna skrytka

Z informacji przekazywanych przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i miasto wynika, że najcenniejszą część znaleziska tworzą dokumenty wytworzone w Komendzie Głównej Armii Krajowej – najwyższym szczeblu dowodzenia polskiego podziemia zbrojnego. Tego typu materiały stosunkowo rzadko zachowały się w prywatnych mieszkaniach, tym bardziej w oryginalnej konspiracyjnej skrytce.

Obok nich znajdowały się m.in.:

  • puste formularze okupacyjnych dokumentów niemieckich, zapewne przygotowane z myślą o fałszowaniu lub podmianie dokumentów,

  • polska prasa wydawana w czasie wojny w Wielkiej Brytanii, co wskazuje na kontakt z materiałami przerzucanymi z emigracji,

  • różnego rodzaju instrukcje i broszury szkoleniowe – prawdopodobnie używane do szkolenia członków podziemia.

W skrytce znaleziono również przedmioty o charakterze osobistym: fotografie, legitymacje, przedwojenne zdjęcia i inne pamiątki, które tworzą portret anonimowych dotąd lokatorów zaangażowanych w działalność konspiracyjną. Szczególnie intrygujący jest dziennik młodej kobiety pisany w czasie okupacji – jej tożsamości jak dotąd nie udało się ustalić. 

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że wśród odnalezionych materiałów są dokumenty, zdjęcia, mapy i pamiętniki z okresu tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Część zapisów ma dotyczyć funkcjonowania Polskiego Państwa Podziemnego, inne opisują codzienne życie w okupowanej stolicy – z tak konkretnymi szczegółami, jak ceny podstawowych produktów – a jeszcze inne pokazują przygotowania do organizacji państwa po zakończeniu wojny. 

Dalszy los archiwum

Zgodnie z decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków cały zespół materiałów trafi do muzealnego depozytu. Tam przejdzie szczegółową inwentaryzację, konserwację i badania naukowe. Muzeum Powstania Warszawskiego zadeklarowało gotowość do współpracy przy zabezpieczaniu i opracowaniu zbioru. 

Proces ten będzie obejmował m.in.:

  • dezynfekcję i oczyszczenie papieru,

  • stabilizację fizyczną dokumentów (prostowanie, uzupełnianie ubytków, zabezpieczenie przed dalszym kruszeniem),

  • opis archiwalny i katalogowanie,

  • cyfrowe skanowanie, które umożliwi badaczom i opinii publicznej dostęp do materiału bez narażania oryginałów na zniszczenie.

Dopiero po zakończeniu tego etapu będzie można z całą pewnością powiedzieć, czego dokładnie dotyczą poszczególne dokumenty – czy są to np. meldunki, instrukcje, materiały wywiadowcze, czy może korespondencja wewnętrzna struktur AK. Na razie dostępne są jedynie ogólne opisy znaleziska, oparte na wstępnym przeglądzie. 

Dlaczego to znalezisko jest tak ważne

Dokumenty Komendy Głównej AK pozwalają zajrzeć „od środka” w mechanizm działania największej organizacji podziemnej w okupowanej Europie. W przeciwieństwie do materiałów tworzonych po wojnie, są to źródła powstałe na bieżąco, w realiach okupacyjnych – obciążone błędami, pośpiechem, ale przez to niezwykle autentyczne.

Dodatkową wartość ma połączenie materiałów „urzędowych” z prywatnymi: fotografiami, legitymacjami i dziennikiem młodej kobiety. Taki zestaw pozwala łączyć historię struktur wojskowych z perspektywą codzienności mieszkańców – cenami żywności, lękiem przed łapankami, atmosferą przed wybuchem Powstania Warszawskiego. To właśnie tego typu relacje – osobiste i pozbawione późniejszej autocenzury – historycy cenią szczególnie wysoko.

Skrytki pod podłogą – stały element konspiracji

To nie pierwsze tego rodzaju odkrycie w Warszawie. W 2014 r. w mieszkaniu na Ochocie pod podłogą odnaleziono archiwum batalionu „Parasol” – m.in. materiały wywiadowcze, wykaz nowych kryptonimów oraz raporty z ćwiczeń strzeleckich. Skrytka była ukryta tak skutecznie, że przetrwała nietknięta około 70 lat, zanim natrafiła na nią ekipa remontowa. Dokumenty trafiły wówczas do Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie poddano je konserwacji i opracowaniu. 

Historycy z MPW zwracali wtedy uwagę, że profesjonalne skrytki były dziełem specjalistów od konspiracji – takich jak Czesław Bożym „Szprycha”, który wykonywał tajne schowki właśnie pod podłogą lub w ścianach. Podobnie mogło być w przypadku kamienicy na Saskiej Kępie: odkryta skrytka jest tak dobrze zamaskowana, że przetrwała cały powojenny okres, liczne remonty i zmiany lokatorów. To na razie hipoteza, ale zgodna z dotychczasową wiedzą o praktykach konspiracyjnych Armii Krajowej.

Saska Kępa – przedwojenna dzielnica i powojenna pamięć

Saska Kępa uchodzi za jeden z najlepiej zachowanych fragmentów przedwojennej Warszawy. Jej zabudowa – modernistyczne domy i kamienice z lat 30., często w tzw. „stylu 37” – od lat objęta jest ochroną konserwatorską. Dlatego dzisiejsze znalezisko ma wymiar podwójny: to nie tylko odkrycie archiwum z czasów okupacji, ale również kolejny dowód, że w murowanej tkance dzielnicy nadal kryją się materialne ślady konspiracyjnej Warszawy.

Pytania bez odpowiedzi

Na wiele pytań wciąż brakuje odpowiedzi. Nie wiadomo jeszcze:

  • do kogo należały dokumenty i kto dokładnie ukrył je w skrytce,
  • kim była młoda autorka dziennika – i czy jej losy można odnaleźć w innych źródłach,
  • jaką dokładnie rolę odgrywało mieszkanie na Saskiej Kępie w strukturach podziemia (lokal kontaktowy, punkt kolportażu, miejsce przechowywania archiwum?).

Te kwestie będą przedmiotem dalszych badań, gdy konserwatorzy i historycy zakończą pierwszy etap prac nad archiwum. Na razie wiadomo na pewno jedno: dzięki czujności ekipy remontowej i właściwej reakcji władz miasta oraz służb konserwatorskich udało się ocalić kolejny fragment materialnej pamięci o okupowanej Warszawie i Polskim Państwie Podziemnym.

Dzieje.pl/Facebook, bs

Stulecie Teatru Polskiego Radia: „Warszawianka” na żywo

29.11.2025 14:00
Teatr Polskiego Radia świętuje stulecie istnienia słuchowiskiem na żywo z udziałem publiczności. 

Beata Redo-Dobber (1962–2025). Reżyserka, która myślała obrazem i muzyką

29.11.2025 16:00
Zmarła Beata Redo-Dobber – reżyserka, aktorka, choreografka, scenografka, pedagożka. Przez ponad dwie dekady współtworzyła najważniejsze realizacje Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, pracowała w czołowych teatrach muzycznych w Polsce i Europie, a w ostatnich latach kształciła młodych śpiewaków w Akademii Muzycznej w Łodzi. Miała 63 lata.