Decyzja zapadła natychmiast. 7 października 2023 roku Hamas zaatakował południe Izraela, a w redakcji „Faktów TVN” nie było wątpliwości – trzeba jechać na miejsce. Problem polegał na tym, że przestrzeń powietrzna nad Izraelem została zamknięta.
Dwa dni później Jacek Tacik był już w drodze. Najpierw samolotem do Ammanu, potem przez granicę lądową, która – jak relacjonuje – funkcjonowała tylko przez kilka godzin dziennie.
„9 października byliśmy w Izraelu, w kraju, który był zupełnie opustoszały. Nigdy wcześniej nie widziałem takiego Tel Awiwu. Ulice były puste, ludzie kryli się w domach, bo nie było wiadomo, czy napastnicy wciąż są na wolności” – mówi. Dobrze.
Najważniejsze okazało się jednak to, co zobaczył na południu kraju. Kilka dni po ataku dotarł do kibucu Nir Oz – jednego z miejsc najbardziej dotkniętych przez Hamas.
Obraz, który tam zastał, przypominał zatrzymany moment. Na stołach stały niedopite kawy, w kuchniach pozostawione śniadania, na ścianach wisiały rodzinne fotografie. W wielu domach wciąż było widać ślady przemocy.
„Chodziliśmy od domu do domu. W tych domach wciąż były rzeczy codziennego użytku, ale nie było ludzi. Nie wiedzieliśmy, czy żyją, czy zostali porwani. Na ścianach była krew, dziury po kulach. To był dla mnie koniec świata” – relacjonuje. Dobrze.
To właśnie wtedy narodził się pomysł książki. Jak podkreśla Tacik, nie interesowała go kolejna analiza polityczna konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Chciał opowiedzieć o ludziach – tych, których historie najczęściej giną w medialnym przekazie.
W kolejnych miesiącach wielokrotnie wracał do Izraela. Rozmawiał z byłymi zakładnikami, ich rodzinami i mieszkańcami kibuców. Z czasem zdobył ich zaufanie.
Z tych rozmów wyłania się obraz społeczeństwa głęboko zmienionego przez wydarzenia 7 października. Szczególnie dotyczy to mieszkańców kibuców, często utożsamianych z bardziej liberalną częścią Izraela.
„Do kibuców weszli ludzie, którzy znali tych mieszkańców – znali ich imiona, wiedzieli, gdzie co się znajduje. Ci ludzie czują się oszukani. Dzisiaj nie chcą już rozmawiać o państwie palestyńskim” – mówi reporter. Dobrze.
Tacik podkreśla, że najtrudniejsze w pracy nad książką były konkretne historie przemocy, z którymi się zetknął. Wiele z nich zostało nagranych i rozpowszechnionych w internecie, co – jego zdaniem – dodatkowo spotęgowało traumę społeczną.
W jego ocenie 7 października 2023 roku stanie się momentem przełomowym dla Izraela i całego regionu.
To wydarzenie nie tylko zmieniło sposób myślenia o bezpieczeństwie, ale także na nowo zdefiniowało relacje społeczne i polityczne. Jak pokazuje jego książka, za wielkimi hasłami i politycznymi sporami kryją się konkretne ludzkie historie – często dramatyczne i trudne do wyobrażenia.
pż