Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Rosyjski samolot 30 km od Łeby. Polska poderwała myśliwce

31.08.2026 15:25
W poniedziałek przed południem, 30 km na północ od Łeby, polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy IŁ-20; nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni nad Bałtykiem - poinformował w poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 został przechwycony nad wodami międzynarodowymi na Bałtyku
Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 został przechwycony nad wodami międzynarodowymi na Bałtykufot. X/Władysław Kosiniak-Kamysz

O przechwyceniu rosyjskiego samolotu szef MON poinformował w komunikacie na X. To kolejny tego typu incydent w ciągu ostatnich tygodni - poprzednio doszło do nich na początku sierpnia, gdy polskie myśliwce dwa dni z rzędu przechwytywały rosyjskiego Iła-20. O kolejnym incydencie szef MON poinformował w poniedziałek.

„Rosja po raz kolejny testowała nasze systemy odstraszania i obrony powietrznej. Przed południem, 30 km na północ od Łeby nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy IŁ-20. Nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni nad Bałtykiem” - napisał wicepremier.

Rosyjskie samoloty były kilkukrotnie przechwytywane nad Bałtykiem także wcześniej, w połowie lipca. Tego typu incydenty zdarzają się ze zmienną regularnością od dłuższego czasu, w szczególności po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wśród przechwyconych w rejonie Ustki oraz Jastrzębiej Góry samolotów znalazły się rozpoznawcze Iły-20 oraz bojowe myśliwce Su-30 z bazy w Królewcu.

Rosyjskie samoloty zwiadowcze - a ostatnio również bojowe - regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego.

Przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi jest standardową procedurą w sytuacji, gdy nie ma z nim kontaktu. Polega przede wszystkim na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Piloci mogą w tym celu wykonywać szereg manewrów - zbliżać się do obcego samolotu, pokazywać mu swoje uzbrojenie czy wypuszczać flary.

Eksperci wskazują, że loty na Bałtykiem bez planów lotu i włączonych transponderów w ostatnich latach stały się standardową praktyką Rosjan. Latając w ten sposób w pobliżu granicy państw NATO, testują m.in. ich reakcję czy systemy obrony powietrznej. Takie loty Rosjan mogą też powodować zakłócenia w cywilnym ruchu lotniczym w regionie.

Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem. Ponadto przestrzeń międzynarodowa na morzu jest monitorowana przez siły zbrojne państw regionu - Polski, Szwecji, Danii czy Niemiec.

PAP/pż

Zobacz więcej na temat: Rosja samolot Morze Bałtyckie

Tajemniczy lot. Szef CIA John Ratcliffe z wizytą w Moskwie

25.08.2026 20:45
Dyrektor CIA John Ratcliffe przybył we wtorek do Moskwy, gdzie ma odbyć spotkania - podała amerykańska telewizja CBS News, powołując się na anonimowe źródła. Nie ma dotąd szczegółów dotyczących celu wizyty.

Sikorski ws. dezinformacji dotyczącej Zaolzia: nie dajmy się skłócić z Czechami

26.08.2026 10:20
Wkroczenie Polaków do Zaolzia było jedną z najgłupszych decyzji polskiej polityki zagranicznej, ale Polska za nią przeprosiła - w ten sposób wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odniósł się do doniesień nt. operacji dezinformacyjnej o Zaolziu, która ma na celu skłócić oba kraje. Nie dajmy się skłócić - podkreślił.

Tusk po rozmowie z szefem NATO ostrzega przed rosyjską prowokacją

29.08.2026 17:00
Najbliższe pół roku może być rozstrzygające dla bezpieczeństwa regionu – ostrzegł Donald Tusk po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Premier nie wykluczył rosyjskiej prowokacji wobec jednego z państw Sojuszu i zaapelował o zwiększenie wsparcia Ukrainy. Tymczasem liczba ofiar rosyjskiego ataku na rejon buczański wzrosła do co najmniej 37.