Każda wielka historia często zaczyna się od prostego, osobistego impulsu. Dla Urszuli Ejsmont-Jenczelewskiej motywacją do działania stała się chęć zadbania o relacje rodzinne. Zauważyła, że jej syn po dłuższym pobycie w Wielkiej Brytanii zaczął wtrącać do polskich zdań angielskie słowa. Zależało jej, aby dziadkowie w Polsce mogli bez barier rozumieć własnego wnuka.
To, co zaczęło się w domu, szybko przeniosło się na przestrzeń społeczną. Podczas oczekiwania na dzieci w kawiarence przy polskiej szkole sobotniej, Urszula Ejsmont-Jenczelewska zgodziła się na zastępstwo. Tak rozpoczęła się jej wieloletnia droga: od nauczania w szkole sobotniej, przez studia podyplomowe w Krakowie i pełnienie funkcji wicedyrektorki szkoły, aż po pracę w brytyjskim systemie edukacji i rolę egzaminatorki państwowych egzaminów z języka polskiego jako obcego.
Wyjść poza klasę: żywy język zamiast reguł
Jak zachęcić dziecko wychowujące się w anglojęzycznym środowisku do nauki polskiego? Według ekspertki kluczem jest autentyczność i praktyka.
– Najważniejsze jest to, żeby dzieci spotkały się z żywym, prawdziwym językiem – podkreśla nauczycielka. W domowych warunkach stosowała konsekwentną zasadę rozmowy przy stole wyłącznie po polsku, a gdy dzieci były małe, zabawny podstęp: udawała przed nimi, że nie zna angielskiego.
W pracy pedagogicznej stawia na uczenie przez działanie, tzw. action learning. Organizowała m.in. wyjścia uczniów na lokalny londyński bazar, gdzie brytyjscy sprzedawcy – dziękując i zadając pytania po polsku – pomagali dzieciom przełamywać bariery językowe.
Niezwykle istotny jest też element budowania dumy z własnych korzeni. Często przełomem dla młodego człowieka jest moment, w którym uświadamia sobie wyjątkowość swojej dwujęzyczności. Młodsze pokolenia potrzebują sygnału, że znajomość języka polskiego to nie ciężar czy powód do wstydu, ale ogromny dar i atut w dorosłym życiu.
Ratować dziedzictwo. Polski Ośrodek w Lewisham
Działalność Urszuli Ejsmont-Jenczelewskiej to nie tylko lekcje języka, ale również troska o materialne i historyczne ślady polskości w Wielkiej Brytanii. Trzy lata temu zagłębiła się w londyńskie archiwalia, odkrywając bogatą historię powojennej emigracji na południe od Tamizy – w dzielnicach nazywanych niegdyś „londyńską Pragą”.
To tam, w Lewisham, w latach 50. XX wieku osiedliła się polska społeczność, która w 1963 roku zakupiła budynek na Dom Polski. Dziś Lewisham Polish Centre mieści jedną z najstarszych polskich szkół sobotnich, skupiającą ponad setkę dzieci.
Obecnie ośrodek zmaga się jednak z poważnymi problemami infrastrukturalnymi. Zabytkowy, czterokondygnacyjny wiktoriański budynek wymaga pilnych prac inżynieryjnych i wzmocnienia fundamentów.
– Budynek to są ludzie, to nie są tylko cegły. To cała tradycja, historia i kultura – mówi rozmówczyni Polskiego Radia dla Zagranicy. Aby ożywić to miejsce i przyciągnąć młode pokolenie, w 2024 roku zainicjowała powołanie Akademii Rozwoju i Doskonalenia Umiejętności POL, która oferuje szkolenia dla młodzieży, rodziców i nauczycieli, tworząc przestrzeń do współpracy i rozwoju.
11 października Akademia Rozwoju i Doskonalenia Umiejętności POL będzie organizować w Polskim Ośrodku Lewisham konferencję edukacyjną, na temat Ram Programowych, które zostały stworzone przez naukowców, współpracujących z Instytutem Rozwoju Języka Polskiego, aby wspierać nauczanie języka polskiego za granicami kraju.
Dr Maksi Kozińska, dr Anna Rabczuk i dr Łukasz Kumięga, będą dzielić się swoją wiedzą językową z nauczycielami oraz prezentować jak wykorzystać Ramy Programowe w nauce języka polskiego poza granicami Polski.
Przyszłość polszczyzny za granicą
Z obserwacji egzaminacyjnych Urszuli Ejsmont-Jenczelewskiej wynika niepokojący wniosek: kolejne pokolenia Polaków urodzonych w Wielkiej Brytanii posługują się językiem ojczystym coraz słabiej. Dodatkowo brexit ograniczył napływ nowych nauczycieli z Polski, przez co ciężar utrzymania szkół polonijnych spoczywa na osobach pracujących często w ramach wolontariatu lub za symboliczne gratyfikacje.
Brak wsparcia w nauce języka i kultury może prowadzić do kryzysu tożsamości – sytuacji, w której dorastający człowiek czuje się zawieszony między dwiema kulturami i nie potrafi sam zdefiniować, kim jest.
Troska o język polski na emigracji to nie tylko nauka gramatyki, ale przede wszystkim budowanie poczucia wspólnoty i dbanie o tożsamość. Polskość nie kończy się na granicach wyznaczonych przez mapę – żyje tak długo, jak długo pielęgnujemy ją w naszych domach, szkołach i sercach.
Z Urszulą Ejsmont-Jenczelewską, nauczycielką i egzaminatorką języka polskiego z Wielkiej Brytanii, rozmawia Katrzyna Semaan.
Zachęcamy do wysłuchania załączonej rozmowy. Można ją znaleźć również w formie podcastu:
https://www.polskieradio.pl/podcasty/jezyk-bez-granic-wolontariusze-polskosci/jezyk-ktory-laczy-pokolenia-o-misji-wyzwaniach-i-dumie-z-bycia-polakiem-na-wyspach
Projekt dofinansowany przez Instytut Rozwoju Języka Polskiego ze środków budżetu państwa.