W ubiegłym roku na polskich drogach doszło do niemal 39 tysięcy
wypadków. Zginęło w nich ponad 3 tysiące osób, a prawie 49 tysięcy
zostało rannych. W porównaniu do 2009 roku zanotowano spadek wypadków o
12 procent czyli o ponad 5 tysięcy.
Wiceminister infrastruktury
Radosław Stępień zaprezentował w Sejmie raport o stanie bezpieczeństwa
ruchu drogowego w ubiegłym roku. Z danych statystycznych wynika, że od
2007 roku obserwuje się spadek liczby wypadków.
Radosław Stępień
zaznaczył, że najczęstszym powodem wypadków jest niedostosowanie
prędkości do warunków ruchu - to około 30 procent wszystkich przyczyn.
Do co czwartego zdarzenia drogowego dochodzi z powodu nieprzestrzegania
pierwszeństwa przejazdu. Również 25% przyczyn wypadku to nieprawidłowe
zachowanie wobec pieszego. Przyczyną 14 procent wypadków jest
nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustąpienie
pierwszeństwa pieszemu.
W ocenie Radosława Stępnia, trzeba położyć
nacisk na działania edukacyjne oraz uświadamiające kierowców, bo to oni
podejmują ostateczną decyzję o sposobie zachowania się na drogach.
Z
badań psychologicznych wynika, że kierowcy między 30 a 50 rokiem życia
uważają, że przekraczanie prędkości o 30 kilometrów na godzinę nie jest
naganne - zaznacza Radosław Stępień. Badania pokazują, że kierowcy
kochają i akceptują prędkość, że jest to czynnik dający satysfakcję. W
celu upowszechniania wiedzy dotyczącej skutków nadmiernej prędkości w
2010 roku prowadzono działania edukacyjno-informacyjne, miedzy innymi:
kampanię "Prędkość Zabija! Włącz myślenie", akcję "Narodowy Eksperyment
Bezpieczeństwa", kampanię "Jesteś sprawcą, jesteś ofiarą", a także
rozstawiono fotoradary i upowszechniono ich mapy w ramach programu
"Drogi Zaufania".
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/Edyta Poźniak/to/
RSS