Parki Narodowe

Hej przygodo! Wyprawa do Magurskiego Parku Narodowego

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2025 16:21
"Hej, przygodo!" – tym radosnym okrzykiem Marta Powałowska, prowadząca audycję Polskiego Radia Dzieciom, rozpoczęła kolejne spotkanie w ramach "Rodzinnych wypraw z mikrofonem". Tym razem ekipa radiowa – w towarzystwie Krystiana Tyrańskiego i Franka – dotarła do wyjątkowego miejsca: Magurskiego Parku Narodowego. To już dwudziesty przystanek na trasie tej niezwykłej przyrodniczej podróży.

Audycja nadawana była na żywo sprzed Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego imienia Jana Szafrańskiego w Krempnej – miejsca, które łączy funkcje muzeum i centrum edukacji przyrodniczej. Choć słońce tego dnia świeciło nieśmiało, prowadząca miała nadzieję, że ciepło płynące z rozmów i przyrodniczych ciekawostek rozświetli serca młodych odkrywców.

Franek opowiedział o swojej „dzikiej kąpieli” – przypadkowym, choć jak sam przyznał, trochę zaplanowanym upadku w błoto. Marta Powałowska żartobliwie porównała go do dzika, który tapla się, by schłodzić ciało. Odpowiedni strój – jak się okazało – uratował sytuację, a przygoda ta stała się doskonałym wstępem do rozmów o tym, jak ważne jest przygotowanie i szacunek wobec natury podczas wypraw do parków narodowych.

O wyjątkowości tego miejsca opowiedziała Małgorzata Piechura z zespołu edukacji Magurskiego Parku Narodowego. – Jedno ulubione miejsce byłoby mi bardzo trudno wybrać – przyznała. – Ale jeśli miałabym coś polecić, to szczyt Wysokie – jedyny w parku niezarośnięty lasem. Widoki są tam przepiękne.

Magurski Park Narodowy to w większości lasy – stanowią one aż 95% powierzchni. Choć łąk jest niewiele, to właśnie one, malownicze i barwne, często zapadają w pamięć odwiedzającym.

W tym roku park świętuje swoje 30-lecie. Jak wspominała Małgorzata Piechura, koncepcje jego utworzenia pojawiły się już dwie dekady wcześniej. Celem było objęcie ochroną terenów pomiędzy Bieszczadzkim Parkiem Narodowym a parkami Pienińskim, Gorczańskim i Tatrzańskim – czyli wypełnienie „zielonej luki” w Karpatach.

Urszula Olchawa z działu edukacji parku wyjaśniła, że ośrodek w Krempnej łączy funkcje muzeum i miejsca edukacji. Ekspozycja została pomyślana w niezwykły sposób – tak, by pokazać „życie drzewa” w trzech poziomach budynku: od korzeni po koronę.

A audycji pojawił się także wątek ekologiczny. W parkach narodowych obowiązują zasady: nie zrywamy roślin, nie płoszymy zwierząt, nie zostawiamy śmieci. A choć w Magurskim Parku Narodowym można zebrać kilka grzybów na własny użytek, najlepiej zostawić je tam, gdzie rosną – by przyroda mogła zachować swoją równowagę.

Magurski Park Narodowy to nie tylko bogactwo natury, ale też niezwykłe dziedzictwo kulturowe. Urszula Olchawa przypomniała, że wiele ścieżek prowadzi przez doliny dawnych wsi łemkowskich. – W miejscach, gdzie kiedyś stały cerkwie, dziś stoją ich miniatury, przypominające o dawnych mieszkańcach tych ziem – mówiła.

Łemkowie osiedlili się w Beskidzie Niskim setki lat temu. Zajmowali doliny, karczowali puszcze i tworzyli pola uprawne. Po II wojnie światowej zostali wysiedleni – część na wschód, część na zachód Polski. Choć dziś pozostało ich niewielu, ślady ich obecności wciąż są widoczne – w postaci starych sadów, cmentarzy, kapliczek i przydrożnych krzyży. – Do dziś kwitną tam marwinki i hubertia miękkowłosa, rośliny sadzone na łemkowskich grobach. W lipcu te cmentarze wyglądają naprawdę pięknie – dodała gościni audycji.

Skąd nazwa "Magurski"?

Pierwotnie planowano objąć ochroną dwa pasma – Magurę Wątkowską i Magurę Małastowską. Ostatecznie park powstał tylko na obszarze tej pierwszej, ale nazwa „Magurski” pozostała – na pamiątkę pierwotnej koncepcji.

Więcej o Magurskim Parku Narodowym usłyszeć można w audycji "Hej przygodo".

Audycja plenerowa „Hej przygodo!” w Magurskim Parku Narodowego odbyła się jako część cyklu "Rodzinne wyprawy z mikrofonem", który łączy edukację, przygodę i bezpośredni kontakt z naturą.


Zobacz także