Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
polskieradio.pl
Anna Wiśniewska 26.04.2015

Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie czeka hossa. Potrwa dłużej niż rok

Wiele wskazuje na to, że na warszawskiej giełdzie zaczyna się czas hossy, który potrwa dłużej niż rok – ocenia Tomasz Korab z EQUES Investment TFI. To duża szansa dla funduszy inwestycyjnych na zdobycie nowych klientów. W najbliższych latach ich udział w rynku oszczędności może się podwoić.

Marzec był miesiącem, w którym inwestorzy skierowali swoją sympatię w stronę funduszy akcyjnych. Do lutego włącznie Polacy korzystając z usług funduszy inwestycyjnych, wybierali te, które inwestują w obligacje. To one bowiem w ostatnich latach przynosiły najwyższe stopy zwrotu, sięgające niekiedy 10 proc. rocznie.

– Inwestorzy kierowali się głównie stopą zwrotu za ubiegły rok, która była bardzo wysoka, ale w mojej ocenie jest nie do powtórzenia w tym roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Tomasz Korab, doradca inwestycyjny, prezes zarządu EQUES Investment TFI. – Dlatego tych inwestorów raczej spotka rozczarowanie, zwłaszcza jeżeli oczekują podobnych stóp zwrotu jak te ubiegłoroczne.

Stopy procentowe NBP są dziś najniższe w historii i choć Rada Polityki Pieniężnej zarzeka się, że to kres obniżek, to deflacja nie odpuszcza. W marcu była tylko minimalnie łagodniejsza niż w rekordowym lutym (-1,5 proc.). To oznacza, że oprocentowanie lokat i wszelkich innych papierów dłużnych, czyli obligacji, będzie wciąż niskie.

Wysokie zyski mogą przynosić akcje

Wysokie zyski w najbliższych miesiącach mogą przynosić akcje. Szczególnie akcje tych firm, które w związku z ożywieniem w polskiej gospodarce zaczną poprawiać wyniki i wykazywać rosnące zyski. Na giełdzie widać ten trend w przypadku małych spółek już od początku roku, w przypadku największych wyraźny wzrost rozpoczął się w kwietniu.

– Na uwagę będą zasługiwały dobre spółki – podkreśla doradca inwestycyjny i prezes zarządu EQUES Investment TFI. – To znaczy ja i nasza firma jesteśmy przeciwnikami wyboru sektorów. Tak naprawdę lepiej mieć dobrą spółkę w kiepskiej branży niż złą spółkę w dobrej. Nawet jeżeli branża jest dobra, to zła spółka nic dobrego nie przyniesie.

Spore nadzieje inwestorzy mogą wiązać z firmami budowlanymi

Jego zdaniem w tym roku spore nadzieje inwestorzy mogą wiązać z firmami budowlanymi. Branża jest po fali bankructw, które wyeliminowały z rynku słabsze spółki i przerzedziły konkurencję. Tymczasem zarówno napływające środki unijne, jak i dane o pozwoleniach na budowę za zeszły rok sugerują znaczący wzrost produkcji budowlano-montażowej, więc tym, którzy zostali, przybędzie zamówień. Dobrze zachowują się również spółki z branży sprzedaży detalicznej, bo niskie ceny przynoszą wysokie obroty.

Poza dobrymi perspektywami gospodarki dodatkowym bodźcem dla inwestorów do szukania zysków w funduszach akcji powinny być słabe dochody z bezpiecznych lokat bankowych czy obligacji.

– Wydaje się, że wobec poprawiającej się sytuacji gospodarczej w Polsce i na świecie, przynajmniej pewna część z nich zdecyduje się na zachowania bardziej agresywne inwestycyjnie, czyli fundusze z komponentem akcyjnym, i to powinno wspierać hossę na warszawskiej giełdzie, której moim zdaniem można się spodziewać – ocenia Tomasz Korab z EQUES Investment TFI.

Jak mówi, 6-7-proc. obecnie udział funduszy inwestycyjnych w oszczędnościach Polaków w perspektywie 5-10 lat może się co najmniej podwoić.

Newseria, awi