Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
IAR
Tomasz Owsiński 02.07.2014

Syria bez broni chemicznej? Część mogli przejąć rebelianci

Broń chemiczna została prawdopodobnie całkowicie wywieziona z Syrii. Do włoskiego portu przycumował statek, który ma na pokładzie ostatnią z zadeklarowanych przez władze w Damaszku porcji trujących chemikaliów.
Duński statek z chemikaliami wywiezionymi z SyriiDuński statek z chemikaliami wywiezionymi z SyriiPAP/EPA/CIRO FUSCO

Duński statek wiózł na pokładzie gaz musztardowy, składniki gazów paraliżujących, sarinu oraz gazu VX. To ostatnie z materiałów, które wskazał międzynarodowym inspektorom rząd w Damaszku. Chemikalia mają teraz zostać zniszczone na morzu przez Amerykanów.

Syryjskie władze zgodziły się na zniszczenie całego chemicznego arsenału po ataku na przedmieściach Damaszku w sierpniu ubiegłego roku. Trujące gazy miały wówczas zabić półtora tysiąca osób, a nad Syrią zawisła groźba amerykańskiego ataku. Syryjski rząd wskazał wówczas miejsca składowania substancji.

Nie ma jednak pewności, czy w ręce społeczności międzynarodowej trafiły wszystkie zapasy. Część z nich bowiem mogła zostać przejęta przez rebeliantów. Ocenia się, że Syria posiadała około pół tysiąca ton niebezpiecznych substancji, służących do produkcji broni chemicznej.

Wojna domowa w Syrii trwają już niemal 3,5 roku. Siły prezydenta Baszara al-Asada, którego dymisji domagają się rebelianci, przejęły w ostatnich miesiącach kontrolę nad miejscami opanowanymi dotąd przez opozycyjne bojówki i sprawują władzę nad większością terytorium kraju.

IAR, to

''