Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PAP
Artur Jaryczewski 28.12.2014

Wojna w Syrii: ludzie giną nie tylko od kul. Setki ofiar głodu

Ponad 300 osób, w tym 101 dziecko, zmarło w roku 2014 z powodu braku żywności i medykamentów w regionach obleganych przez wojska syryjskiego rządu, zwłaszcza w pobliżu Damaszku - poinformowało opozycyjne Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Obserwatorium dysponuje udokumentowanymi doniesieniami o zgonach 313 cywilów od początku roku do 26 grudnia; osoby te zmarły z powodu braku żywności i lekarstw w regionach obleganych przez siły reżimu - podała opozycyjna organizacja z siedzibą w Londynie.

Wśród zmarłych jest 101 dzieci, a większość zgonów nastąpiła na przedmieściach Damaszku, zwanych Wschodnią Gutą. Region ten jest kontrolowany przez syryjskich powstańców i oblegany przez siły rządowe od półtora roku.

- Kontynuowanie oblężenia wielu regionów w Syrii, zwłaszcza Guty Wschodniej, gdzie mieszkają tysiące ludzi, jest jawnym pogwałceniem rezolucji 2139 Rady Bezpieczeństwa ONZ - oświadczyło Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Wojna w Syrii - zobacz serwis specjalny >>>

Rada Bezpieczeństwa potępiła w rezolucji z lutego 2014 r. nadużycia, wezwała wszystkie strony konfliktu w Syrii do zaprzestania przemocy, zakończenia oblężenia poszczególnych miejscowości, umożliwienia (w szczególności przez reżim prezydenta Baszara al-Assada) dostarczenia pomocy humanitarnej, poszanowania personelu medycznego, zaprzestania ataków na osoby cywilne.

Dalsze oblężenie Guty i dzielnicy Waer w mieście Hims w środkowej Syrii to "zbrodnie wojenne" - podkreśla Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Wschodnia Guta jest uważana za jeden z głównych bastionów trwającej od r. 2011 rebelii przeciwko reżimowi prezydenta Assada. Dzielnica Waer jest, jak pisze AFP, jedyną częścią Hims pozostającą w rękach rebeliantów i miejscem, gdzie znalazło schronienie ponad 150 tysięcy ludzi, w tym wielu uchodźców z innych części miasta.

PAP/aj