Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PAP
Piotr Krupiński 17.11.2020

Konflikt o Górski Karabach. Pompeo: USA przyjmują rozejm z zadowoleniem

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo, który we wtorek wieczorem przybył do Tbilisi, powiedział, że Waszyngton przyjmuje z zadowoleniem rozejm w konflikcie o Górski Karabach i wzywa jego strony do wypracowania rozwiązania w oparciu o Grupę Mińską reprezentującą OBWE.

Pompeo dodał, że USA są zadowolone z przerwania walk między Azerbejdżanem i Armenią, apelują jednak o podjęcie rozmów pilotowanych przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) "tak szybko jak to możliwe".

- Od początku niedawnych walk Stany Zjednoczone wzywały do położenia kresu przemocy i potępiały militarną eskalację (konfliktu), która doprowadziła do licznych ofiar śmiertelnych, w tym wśród cywilów - powiedział.

kb mid-epa08817392 1200.jpg
Górski Karabach: Azerbejdżan dał Armenii dodatkowy czas na usunięcie wojsk

Nieco wcześniej we wtorek szef MSZ Francji Jean-Yves Le Drian poinformował, że francuscy i amerykańscy dyplomaci podejmą w środę w Moskwie rozmowy na temat tego zawieszenia broni i będą się domagać "wyjaśnień pewnych spraw dotyczących rozejmu" w konflikcie o Górski Karabach, w tym roli jaką odegrała w nim Turcja.

Polityka prezydenta Turcji

Podróżujący z sekretarzem stanu amerykański dyplomata powiedział w poniedziałek agencji AFP, że w związku z zawartym pod auspicjami Moskwy rozejmem "pozostaje bardzo dużo pytań wymagających odpowiedzi ze strony Rosji, dotyczących parametrów tego porozumienia i roli (jaką odgrywa w regionie) Turcja".

Podczas poniedziałkowej wizyty w Paryżu Pompeo określił działalność Turcji w Azerbejdżanie, Libii i we wschodniej części Morza Śródziemnego jako "bardzo agresywną" i przyznał, że USA są "zaniepokojone rosnącym wykorzystywaniem militarnych możliwości" przez Ankarę. - Europa i USA powinny razem pracować nad przekonaniem (tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa) Erdogana, że to, co robi, nie leży w interesie jego narodu - ocenił.

Czytaj także:

Amerykański sekretarz stanu przyleciał do Tbilisi z Turcji, gdzie nie spotkał się z żadnym politykiem - oficjalnie ze względu na napięty kalendarz jego międzynarodowej podróży - pisze Associated Press.

pkr