Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
IAR
Anna Wittenberg 09.11.2011

Siły Powietrzne bez dowódców. Od trzech miesięcy

- Nie ma chętnych, na takie stanowisko, gdzie w rzeczywistości politycy podejmują decyzję za generałów - komentuje gen. Roman Polko, były dowódca GROM.
Siły Powietrzne bez dowódców. Od trzech miesięcywojsko-polskie.pl

Od trzech miesięcy w Siłach Powietrznych nie ma dowódców odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotów i szkolenie pilotów - alarmuje "Nasz Dziennik".

Gazeta przypomina, że na początku sierpnia, kilka dni po publikacji raportu Jerzego Millera w sprawie katastrofy smoleńskiej, minister obrony Tomasz Siemoniak zdymisjonował kilkunastu oficerów. Wśród nich szefa szkolenia Sił Powietrznych generała Leszka Cwojdzińskiego oraz jego poprzednika generała Anatola Czabana, który sprawował wówczas funkcję asystenta szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego ds. Sił Powietrznych. Na ich miejsce wciąż nie powołano nowych dowódców.

Dowództwo Sił Powietrznych zapowiada, że niebawem ma się to zmienić. Jak zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" pułkownik Andrzej Wiatrowski, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego, trwają procedury kadrowe, by te stanowiska jak najszybciej obsadzić. Sztab zapewnia, że nominacje odbędą się już niedługo. Tymczasem wojskowi, z którymi rozmawiał "Nasz Dziennik", są jednak przekonani, że zapewnienia Sztabu Generalnego i Sił Powietrznych są na wyrost, a w Siłach Powietrznych nie ma obecnie żadnej osoby, która spełniałaby wszystkie kryteria konieczne do objęcia stanowiska szefa szkolenia.

W rozmowie z gazetą sytuację komentuje gen. Roman Polko, były dowódca GROM.

- Nie ma chętnych, na takie stanowisko, gdzie w rzeczywistości politycy podejmują decyzję za generałów, a dopiero wtedy, kiedy trzeba będzie ponieść odpowiedzialność, nagle palcem wskazuje się tylko i wyłącznie na generałów - mówi.

IAR/ Nasz Dziennik, wit