Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PAP
Sylwia Mróz 30.01.2012

Putin: głównym problemem Rosji jest korupcja

Premier Rosji, który chce po marcowych wyborach prezydenckich powrócić na Kreml, przyznał tak w artykule programowym, którzy opublikowała prasa.

Zdaniem Władimira Putina, że "głównym problemem" Rosji jest "systemowa korupcja". Putin opowiedział się w artykule za uniezależnieniem FR od eksportu surowców i nośników energii, a także zbudowaniem w niej "nowej gospodarki z konkurencyjnym przemysłem i infrastrukturą oraz rozwiniętą sferą usług i efektywnym rolnictwem".


Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

- W ostatnich latach, z inicjatywy prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, zainicjowaliśmy szereg reform, zmierzających do poprawy warunków dla biznesu. Wszelako zauważalne zmiany na razie nie nastąpiły - napisał.

Brak przejrzystości

- Główny problem, to brak przejrzystości i kontroli społecznej w pracy przedstawicieli państwa, od służb celnych i podatkowych po system sądowniczy i organy ścigania. Nazywając rzeczy po imieniu, chodzi o systemową korupcję - zauważył Putin.

- Musimy zmienić samo państwo, władzę wykonawczą i sądowniczą w Rosji; zdemontować oskarżycielskie spoiwo organów policyjnych, śledczych, prokuratorskich i sądowniczych; usunąć z prawa karnego wszystkie pozostałości radzieckiej świadomości prawnej, wszystkie przepisy, pozwalające na przekształcenie sporu gospodarczego w sprawę karną przeciwko jednemu z uczestników - dodał.

Szef rządu oświadczył, że wszystkie sprawy gospodarcze powinny przejść z sądów powszechnych do arbitrażowych. Według niego, konkretne kroki idące w tym kierunku należy poczynić jeszcze w tym roku.

Putin podkreślił, że "Rosja winna zajmować znaczące miejsce w międzynarodowym podziale pracy nie tylko jako dostawca surowców i nośników energii, lecz także jako właściciel najnowocześniejszych technologii w co najmniej kilku działach". Premier wymienił w tym kontekście energetykę atomową, kosmos, przemysł farmaceutyczny, chemiczny i lotniczy, materiały kompozytowe i niemetalowe, a także informatykę i nanotechnologie.

Za prywatyzacją

Putin opowiedział się też za ograniczeniem roli państwa w gospodarce, m.in. przez prywatyzację wielkich państwowych korporacji, jak również za wyprowadzeniem mediów spod kontroli państwowych monopolistów, w tym Gazpromu. Do tego giganta paliwowego należy holding skupiający m.in. telewizję NTV i radio Echo Moskwy.
Szef rządu zaproponował także wprowadzenie już od 2013 roku podatku od luksusu. Zapewnił przy tym, że posunięcie to nie uderzy w klasę średnią.

Zdaniem opozycji, to właśnie Putin ponosi odpowiedzialność za megakorupcję w Rosji. Niezarejestrowana Partia Wolności Narodowej (Parnas) zarzuciła mu w zeszłym roku, że pod jego rządami korupcja w Rosji "przestała być problemem, a stała się systemem".

Zarzut ten postawiła w specjalnym raporcie "Putin. Korupcja". Oceniła w nim, że takiego złodziejstwa i łapówkarstwa, jak przy Putinie, Rosja nie znała w całej swojej historii.
Według Partii Wolności Narodowej, obrót korupcyjny w Rosji osiągnął 300 mld dolarów rocznie, co stanowi 25 proc. jej PKB. - Dekada rządów Putina w największym stopniu kojarzy się z dwoma skrajnie negatywnymi dla kraju zjawiskami: niebywałym wzrostem przemocy i korupcji - napisano w raporcie.

sm