Fotoradary GITD z wyższym progiem kontroli prędkości. "Zderzyliśmy się z realiami"

Data publikacji: 20.01.2014 10:11
Ostatnia aktualizacja: 29.11.2016 11:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Połeć
Tomasz Połeć, Autor - Wojciech Kusiński/PR

POSŁUCHAJ

Tomasz Połeć o wynikach kontroli NIK dotyczącej fotoradarów Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (Sygnały dnia/Jedynka)

W ubiegłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła raport sprawie fotoradarów Inspekcji Transportu Drogowego. Jedyne zastrzeżenia dotyczyły wyższego od ustawowych 11 km/h progu kontroli prędkości w części urządzeń.

- Zderzyliśmy się z realiami, w których mieliśmy bardzo nieliczny zespół, a urządzenia rejestrowały abstrakcyjną liczbę zdjęć. Stanęliśmy więc przed wyborem, że albo będziemy rejestrować wszystkie naruszenia i będziemy mieli setki tysięcy zdjęć, których nie będziemy w stanie fizycznie obrobić, albo ten ustawowy próg +11 km/h, przynajmniej w przypadku niektórych urządzeń, podniesiemy tak, by skoncentrować się na tych rażących naruszeniach przepisów ruchu drogowego  - mówił w "Sygnałach dnia" Tomasz Połeć , Główny Inspektor Transportu Drogowego.

NIK sprawdził 126 spośród 374 stacjonarnych fotoradarów, które należą do GITD. Część z nich robiła zdjęcia kierowcom dopiero po przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 20 km/h.

- Docelowo wszystkie fotoradary będą miały ustawione ustawowy próg kontroli prędkości. W tej chwili część urządzeń ma zwiększony limit, ale tylko okresowo. Kierowca, który dziś dodaje sobie + 20 km/h i nie zostanie zarejestrowany przez dany fotoradar, nie ma żadnej pewności, że jutro też mu się uda - podkreślał Tomasz Połeć.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

p/ag

Ekspres Jedynki
Ekspres Jedynki
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.