Komisja Europejska zapowiedziała, że jeżeli do poniedziałku polskie władze nie podejmą znaczących działań zmierzających do usunięcia zastrzeżeń dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, to wyda opinię na temat praworządności w Polsce.
- Komisja Europejska zdaje sobie sprawę, że jest to konfrontacyjne postawienie sprawy - ocenił Łukasz Warzecha. Dodał, że Frans Timmermans kalkuluje, że Polska nie spełni oczekiwań KE co do terminu.
Roman Imielski nie zakłada złej woli KE. - To rząd zaprosił Komisję Wenecką do Polski, a Komisja Europejska bazuje na tej opinii. PiS nie chce rozwiązać tego sporu, twierdzi że trzeba zgodzić się na ich warunki, ale nie ma powrotu do tego co było wcześniej - podkreślił publicysta. - Ja rozumiem problem polityczny. Cofnięcie o krok w tył przez Jarosława Kaczyńskiego jest niemożliwe - dodał.
- Ja nie wierzę, że jedna strona działa w obronie demokracji, a druga się wrednie upiera. Frans Timmermans i KE nie istnieją w politycznej próżni - ocenił Łukasz Warzecha. Jak mówił, działają oni w konkretnym kontekście politycznym. - Jeżeli podejmuje się działania przeciwko takim krajom jak Polska, czy Węgry to nie podejmuje się tego z pobudek idealistycznych. To się zawsze dzieje w kontekście konkretnych oczekiwań. Chociażby wobec oczekiwań najsilniejszych krajów UE - zaznaczył
W odpowiedzi Roman Imielski stwierdził, że "Frans Timmermans to może nie jest politycznie ta sama bajka co PiS, ale jest to postać niezwykle przychylna Polsce".
Czy rząd i opozycja spotkają się w sprawie terminu narzuconego przez KE? Zapraszamy do wysłuchania audycji.
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Prowadzi: Wojciech Dąbrowski
Gość: Łukasz Warzecha ("wSieci") i Roman Imielski ("Gazeta Wyborcza")
Data emisji: 20.05.2016
Godzina emisji: 7.15
mm/tj
KE oczekuje wyjaśnień od Polski. "Ten spór jest przede wszystkim polityczny, nie prawny" - Jedynka - polskieradio.pl