- To oznaczałoby opuszczenie przez Rosję terytorium Ukrainy, oddanie Krymu Ukrainie, przywrócenie Ukrainie kontroli nad zajętymi przez prorosyjskich separatystów obszarami obwodu donieckiego i ługańskiego - wyliczył w audycji "Sygnały dnia" w radiowej Jedynce Refat Czubarow.
- Od szczytu NATO oczekujemy podjęcia efektywnych kroków, których efektem byłoby powstrzymanie Rosji od kolejnych agresywnych działań, zarówno wobec Ukrainy, jak i innych sąsiadów - wyjaśnił przewodniczący Medżlisu, parlamentu Tatarów krymskich, instytucji zakazanej na Krymie przez władze rosyjskie.
- Myślę, że powinniśmy mówić o wszystkim otwarcie. W historii zdarzało się już wielokrotnie, że wielkie państwa nie zauważały interesów i nie respektowały praw małych narodów i małych państw. Tak było również we współczesnych dziejach cywilizacji - zauważył Czubarow.
- Jednocześnie przywódcy państw XXI wieku powinni wiedzieć doskonale, że niszczenie porządku stanowionego z takim trudem po II wojnie światowej powinno zostać zahamowane. Przywódcy powinni rozumieć, że w przypadku nieznalezienia efektywnych dróg ochrony sprawiedliwych podstaw, na których zbudowane zostało społeczeństwo europejskie, następstwa takiej sytuacji mogą być rozpaczliwe dla wielu krajów - wskazał.
Jak wygląda sytuacja panująca na Krymie? Jakie jest położenie krymskich Tatarów? Czy krymscy Tatarzy widzą ze strony wspólnoty międzynarodowej jakieś wsparcie? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Rozmawiał: Krzysztof Renik
Gość: Refat Czubarow
Data emisji: 9.07.2016
Godzina emisji: 7.15
kk
Refat Czubarow: trzeba skłonić Rosję do przestrzegania prawa międzynarodowego - Jedynka - polskieradio.pl