Gość "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce mówił również, że wydarzenia marcowe objęły swoim zasięgiem nie tylko studentów, ale również młodych robotników, czy uczniów. Zdaniem Czesława Bieleckiego, wydarzenia w marcu'68 były początkiem drogi do polskiej niepodległości.
- Pokolenie marcowe było tym pierwszym, które nie było poddane temu strasznemu ciśnieniu terroru, gwałtu, zbrodni i strachu, któremu było poddane polskie społeczeństwo w czasach stalinowskich i dlatego od tego niego zaczął się marsz ku niepodległości - powiedział w Sygnałach Dnia Czesław Bielecki, opozycjonista, uczestnik wydarzeń Marca'68. Podkreślił, też, że wyciągnięto lekcje z "doświadczenia Powstania Warszawskiego" i protestujący wiedzieli, że walka ich walka, musi być "walką bez użycia przemocy". -Na przemoc z komunistami nie mogliśmy wygrać - dodał.
Czesław Bielecki zwrócił też uwagę na, jego zdaniem, niefortunnie przesuwane akcenty w debacie nt. wydarzeń Marca'68. -Chciałbym przypomnieć uczestnikom tych skrajnych narracji, że różnicą pomiędzy "tragedią", a "dramatem" to jest życie ludzkie. - "Tragedia" jest wtedy jak ktoś ginie, a "dramat" jest wtedy, kiedy przeżywa rzeczy ciężkie i trudne. To był dramat, a nie tragedia - zaznaczył.
Więcej w całej rozmowie.
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Prowadzi: Piotr Gociek
Godzina emisji: 8.15
Data emisji: 08.03.2018
rr/kh
"Nie można stosować zasady zbiorowej odpowiedzialności ani też zasady zbiorowej nieodpowiedzialności" - Jedynka - polskieradio.pl