List za szefem czeczeńskiego rządu emigracyjnego Ahmedem Zakajewem wysłała Federacja Rosyjska zarzucając mu działalność terrorystyczną w tym udział w porwaniach i zabójstwach.
Gość "Sygnałów Dnia", dziennikarz Michał Niewiadomski, który cztery lata temu miał okazję przeprowadzić wywiad z Ahmedem Zakajewem twierdzi, że premier czeczeńskiego rządu na uchodźstwie jest ciepłym, otwartym i sympatycznym człowiekiem.
- Nie ma w nim nic z takiego Czeczena dla którego sprawa niepodległości jest jedyną, jedyną o której myśli z zacietrzewieniem, jest to człowiek zdroworozsądkowy- opowiada o Zakajewie dziennikarz.
Tymczasem władze rosyjskie określają go mianem terrorysty i mordercy. Mimo, iż Ahmed Zakajew nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów jeśli pojawi się w Polsce policja na mocy międzynarodowego listu gończego ma obowiązek go aresztować.
- Polska jest państwem prawa i musimy stosować prawo i procedury - potwierdza Michał Niewiadomski, który był gościem Jedynki.
Dodaje jednak, że Polska mogłaby powtórzyć scenariusz zatrzymania w Danii.
- Dania, która zatrzymała Zakajewa podczas szczytu narodu czeczeńskiego w Kopenhadze wypuściła go, bo nie znalazła uzasadnienia dla tych zarzutów - opowiada dziennikarz.
Podobna sytuacja miała miejsce w Londynie. Tamtejszy sąd stwierdził, że zarzuty które stawia Ahmedowi Zakajewowi rosyjska prokuratura nie mają pokrycia w rzeczywistości.
Gość Jedynki uważa także, że zatrzymanie Zakajewa w Polsce miałoby charakter symboliczny.
- Polska jako jeden z niewielu krajów udzielała różnego rodzaju wsparcia i humanitarnego, i politycznego Czeczenom, więc zatrzymanie emisariusza tego pokojowego skrzydła czeczeńskiego byłoby dużą wygraną Rosji - uważa Michał Niewiadomski.
Rosyjska prokuratura zapowiedziała już, że jeśli czeczeński przywódca zostanie aresztowany przez Polską policję strona rosyjska zażąda jego ekstradycji.
(mb)
Sympatyczny Ahmed Zakajew - Jedynka - polskieradio.pl