Obecne problemy Wspólnoty to między innymi kryzys w krajach strefy euro, trudność z ustaleniem przyszłego budżetu czy niestabilna sytuacja na południe od Unii, w krajach afrykańskich, wiążąca się z napływem imigrantów.
Zdaniem eurodeputowanego Jacka Saryusza-Wolskiego bezpieczeństwo, sąsiedzi i gospodarka to najważniejsze priorytety polskiej prezydencji. Jak oceniał gość "Sygnałów Dnia" Polska będzie przewodniczyła Radzie Unii Europejskiej w niełatwym czasie.
- Będziemy kierowali pracami Unii, jeśli chodzi o legislację i budżet, pośrednio będziemy mieli wpływ na politykę zagraniczną. Jest to bardzo ważna, prestiżowa i wpływowa funkcja – tłumaczył Jacek Saryusz-Wolski.
Europoseł podkreślił, że od tego momentu Polska musi myśleć w "kategoriach całości", czyli o interesach 27 krajów Wspólnoty i wspólnych problemach, a nie tylko o swoich. – Musimy myśleć my-Unia, a nie my-Polska – stwierdził.
Zdaniem gościa Jedynki prezydencja to niezwykle ważne wyzwanie dla Polski, ale jeśli jej podołamy to możemy wiele zyskać. – Przy tej okazji da się załatwić bardzo dużo, jeśli polepszy się wizerunek Polski, jeśli nasza pozycja w Unii wzrośnie i jeśli rozwiążemy problemy Unii, to pośrednio Polska na tym zyska – tłumaczył gość Jedynki.
Podkreślił także, że Polska ma coraz silniejszą pozycję w Unii Europejskiej, ma to związek między innymi z przynależnością do Trójkąta Weimarskiego. Saryusz-Wolski przyznał jednak, że najsilniejszymi we Wspólnocie są nadal Berlin i Paryż.
Rozmawiał Paweł Wojewódka
(mb)
Unia Europejska jest w tej chwili na zakręcie (wideo) - Jedynka - polskieradio.pl