W domu Andrzeja Pągowskiego książki zajmują ważne miejsce. Na półkach stoją obok siebie m.in. powieści Roberta Ludluma, "Zły" Leopolda Tyrmanda oraz biografie Zofii Nasierowskiej i Johna Lennona.
- Z racji mojego zawodu muszę czytać bardzo dużo rzeczy, których nie chciałbym czytać albo których nie zamierzałem czytać.Oczywiście do tego dochodzą książki, które chcę poznać – mówi jeden z najbardziej znanych polskich plakacistów.
Pągowski nie tylko dużo czyta; wkrótce zadebiutuje również jako pisarz. - To jest książka na 35-lecie mojej pracy zawodowej. Ukaże się późną jesienią. Będzie to wielkie "książnisko", grube na 440 stron, dużego formatu i z olbrzymią liczbą ilustracji. Piszę z Dorotą Wellman. To nie będzie wywiad "rzeka", tylko "rozmowa na tematy" - wyjaśnia.
Andrzej Pągowski zasiada w jury konkursu na audiobook roku. Co ciekawe, sam nie jest jednak zwolennikiem tego rodzaju nośników literatury. - Znalazłem się w gronie ludzi związanych z audiobookami, więc zacząłem ich również słuchać. Rzeczywiście, gdy czyta Fronczewski czy Gajos, to jest po prostu majstersztyk. Natomiast mnie to jednak przeszkadza. Bo ja się wtedy tak wsłuchuję w to, jak oni czytają, że nie rozumiem, co czytają.
Cała rozmowa Magdy Mikołajczuk z Andrzejem Pągowski w nagraniu audycji.
Ponadto "W Bibliotece dorosłego człowieka" swoje najgłębiej zapamiętane fragmenty literatury erotycznej wspominał autor książek dla dzieci - Grzegorz Kasdepke, a o najnowszych premierach wydawniczych mówił Tadeusz Lewandowski.
pg
Andrzej Pągowski: lubię, kiedy Fronczewski... - Jedynka - polskieradio.pl