Chipy mają być wszczepiane psom przez weterynarzy, podczas szczepień. Na znaczenie takiego kroku uwagę zwraca Henryk Strzelczyk, dyrektor Schroniska na Paluchu w Warszawie. - Bez obowiązkowego chipowania, nigdy nie osiągniemy celu w przeciwdziałaniu bezdomności zwierząt. Zwierzęta nieposiadające tożsamości nadal będą porzucane i przepędzane, przewożone z gminy do gminy - słyszymy na antenie Programu 1 Polskiego Radia.
Na czym polega procedura chipowania?
Lekarz weterynarii, Dorota Będkowska, wskazuje, że znakowanie elektroniczne polega na wprowadzeniu pod skórę psa mikroprocesora. - To troszeczkę grubsza igła niż do normalnych zastrzyków, natomiast jest ona bardzo ostra, co czyni zabieg praktycznie bezbolesnym lub minimalnie dyskomfortowym - tłumaczy. - To urządzenie bierne, które nie wydziela żadnych fal. Jego numer odczytujemy specjalnym czytnikiem - dodaje gość audycji.
Chip wprowadzany jest między łopatki albo w połowie długości szyi z jej lewej strony. - Jeśli oznakujemy zwierzę, ważne by numer chipa wraz z danymi został wprowadzony do bazy danych - podkreśla Dorota Będkowska. Henryk Strzelczyk wyjaśnia, że w jego schronisku procedura chipowania wdrażana jest od roku 2005. - Już zachipowanych jest prawie 65 tys. zwierząt. Gdy nie było chipowania, przyjmowaliśmy ok. 4 tys. psów w skali roku. Teraz jest to prawie 2 tys. - słyszymy.
Zobacz także:
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadził: Roman Czejarek
Materiał: Małgorzata Abgarowicz
Data emisji: 30.12.2022
Godzina emisji: 10.39
mg/kor
Chipowanie psów. Sposób na walkę z bezdomnością zwierząt? - Jedynka - polskieradio.pl