Pozostał tylko wojenny dziennik. Niezwykła historia polskiego pilota

Data publikacji: 14.04.2014 11:42
Ostatnia aktualizacja: 15.04.2014 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Handley Page Halifax w locie. Tą samą maszyną latał z pomocą dla walczącej Polski
Handley Page Halifax w locie. Tą samą maszyną latał z pomocą dla walczącej Polski, Autor - Wikipedia/Public Domain

POSŁUCHAJ

"Powrót pilota". Reportaż Mariusza Kamińskiego (Jedynka/Studio Reportażu i Dokumentu)

Eugeniusz Kasprzak po raz pierwszy zasiadł za sterami samolotu tuż przed wybuchem II wojny światowej. Swoją historię opisał w pamiętniku, który jest jedną z niewielu po nim pamiątek.

17-letni Eugeniusz Kasprzak z Lublina marzył, by zostać pilotem. Wbrew woli matki tuż przed wybuchem II wojny światowej wstąpił do szkoły pilotów w Świdniku. Wrzesień 1939 roku przyniósł pierwsze wojenne doświadczenia.

Do Anglii dotarł szlakiem żołnierzy tułaczy - przez Rumunię, Liban, a później Francję. Latał w 304 Dywizjonie Bombowym, a następnie 301 Eskadrze przy 138 Szwadronie RAF ze zrzutami i skoczkami do Polski. W nocy z 16 na 17 września 1943 roku pilotował samolot Handley Page Halifax nr BB309, który wracał z lotu nad Polskę, gdzie dokonał zrzutu Cichociemnych oraz broni i amunicji. Nad Danią został zaatakowany i strącony przez nocnego myśliwca. Eugeniusz Kasprzak zmarł w szpitalu na skutek odniesionych poparzeń.

Do Polski wróciły tylko jego osobiste rzeczy. W przesłanej przez Anglików walizce były zdjęcia, numer Dziennika Polskiego z 28 maja 1943 roku i zapisany do ostatniej strony notes w jedną linię, który dla rodziny, a szczególnie dla jego młodszego brata Zbigniewa, stał się relikwią. Nigdy nie był publikowany...

Zapraszamy do wysłuchania reportażu Mariusza Kamińskiego pt. "Powrót pilota".

tj/asz

Polska i świat
Polska i świat
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.