Niestety, o tym jak silny jest fundament związku dowiadujemy się w momentach krytycznych, a takich nie brakuje. Pierwszą próbą dla par, jest zderzenie zauroczenia z rzeczywistością. - Gdy okazuje się, że brakuje wspólnych pasji, zainteresowań, ludzie mają inny pomysł na spędzanie wolnego czasu - mówił gość audycji "Seksosfera".
Z Jedynką zdrowiej - słuchaj na moje.polskieradio.pl >>>
Jeśli z takiej "kolizji" wyjdziemy bez szwanku, nic nie stoi na przeszkodzie, by pomyśleć o założeniu rodziny. Niestety i tu pojawiają się niebezpieczne momenty. - Narodziny dziecka oznaczają diametralną zmianę relacji - podkreślił psychiatra. Dochodzą nowe obowiązki, zmęczenie, przez co partnerom zaczyna brakować czasu dla siebie. Zdaniem dr Lwa-Starowicza mężczyźni trudno też godzą się z faktem, że ich partnerki koncentrują uwagę głównie na potomku.
Posiadanie dzieci bywa czasem jedynym powodem do trwania w związku bez miłości. - Ludzie nienawidzą się od lat, ale są ze sobą ze względu na dziecko/dzieci - mówił. Innym rodzajem toksycznego przywiązania mogą być też względy materialne. - Kiedy kończą się pieniądze kończy się też związek - dodaje. Dlatego najlepiej jest, gdy nasz partner kocha, lubi i szanuje. Jednak o tym co stanowi podstawę związku dowiadujemy się, kiedy jest najbardziej "pod górę".
Audycję poprowadził Artur Wolski.
(pkur)
Przyjaźń, czy kochanie - a może kasa? Co najmocniej cementuje związek? - Jedynka - polskieradio.pl