Przyjaźń, czy kochanie - a może kasa? Co najmocniej cementuje związek?

Data publikacji: 24.12.2013 18:00
Ostatnia aktualizacja: 10.01.2014 19:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
, Autor - Glow Images/East News

POSŁUCHAJ

Dr Michał Lew-Starowicz o tym co bywa podstawą związku (Seksosfera/Jedynka)

Kocha, lubi, szanuje albo nie chce, nie dba, żartuje. Niezależnie od wyniku wyliczanki partner nadal jest przy nas. Tylko dlaczego? Dr Michał Lew-Starowicz, mówił w Jedynce, że ludzi równie mocno łączy miłość, co zdrowy rozsądek, czy przyzwyczajenie. A czasem tylko pieniądze.

Niestety, o tym jak silny jest fundament związku dowiadujemy się w momentach krytycznych, a takich nie brakuje. Pierwszą próbą dla par, jest zderzenie zauroczenia z rzeczywistością. - Gdy okazuje się, że brakuje wspólnych pasji, zainteresowań, ludzie mają inny pomysł na spędzanie wolnego czasu - mówił gość audycji "Seksosfera".

Jeśli z takiej "kolizji" wyjdziemy bez szwanku, nic nie stoi na przeszkodzie, by pomyśleć o założeniu rodziny. Niestety i tu pojawiają się niebezpieczne momenty. - Narodziny dziecka oznaczają diametralną zmianę relacji - podkreślił  psychiatra. Dochodzą nowe obowiązki, zmęczenie, przez co partnerom zaczyna brakować czasu dla siebie. Zdaniem dr Lwa-Starowicza mężczyźni trudno też godzą się z faktem, że ich partnerki koncentrują uwagę głównie na potomku.

Posiadanie dzieci bywa czasem jedynym powodem do trwania w związku bez miłości. - Ludzie nienawidzą się od lat, ale są ze sobą ze względu na dziecko/dzieci - mówił. Innym rodzajem toksycznego przywiązania mogą być też względy materialne. - Kiedy kończą się pieniądze kończy się też związek - dodaje. Dlatego najlepiej jest, gdy nasz partner kocha, lubi i szanuje. Jednak o tym co stanowi podstawę związku dowiadujemy się, kiedy jest najbardziej "pod górę".

Audycję poprowadził Artur Wolski.

(pkur)

Sygnały dnia
Sygnały dnia
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.