Synod biskupów wywołuje spore emocje za sprawą różnic, jakie wśród biskupów wzbudzają propozycje otwarcia się przez Kościół na rozwodników lub na homoseksualistów. Włoska prasa twierdzi, że obrady są burzliwe.
Gość magazynu "Z kraju i ze świata" zwrócił uwagę na fakt, że spór, jaki toczą hierarchowie nie dotyczy spraw wiary, ale "sposobu życia chrześcijanina". - Synod nie ma władzy zmiany nauczania Kościoła. Daje tylko pewien obraz mentalności biskupów. Gdyby się okazało, że papież poszedłby za tym nurtem, który mówi, że należy w wyjątkowych sytuacjach udzielać komunii osobom rozwiedzionym, to byłoby to odejście od nauki papieża Jana Pawła II - tłumaczył.
Prof. Jan Grosfeld zastrzegł jednak, że nie wydaje mu się prawdopodobne, by papież Franciszek wprowadził taką zmianę. - Na razie tego nie widzę - dodał.
Odnosząc się do drugiej kwestii, która dotyczy otwarcia się przez Kościół na osoby homoseksualne powiedział: "Kościół jest miejscem dla każdego. A każdy jest grzesznikiem. A zatem homoseksualista ma prawo być w Kościele, ma prawo być przygarniętym przez Kościół". Jego zdaniem, problem jest zupełnie gdzie indziej. - Trudno akceptować to, że równie wartościową jak miłość kobiety i mężczyzny jest relacja osób tej samej płci - ocenił.
Zdaniem profesora, Kościół powinien iść w stronę otwarcia na ludzi i coraz lepszego wyjaśniania istoty wiary".
"Z kraju i ze świata" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku w samo południe.
Rozmawiał Przemysław Szubartowicz.
(asop, pg)
Synod biskupów zapoczątkuje zmiany w Kościele? - Jedynka - polskieradio.pl