Kruchy lód. Jakie są zasady bezpieczeństwa?

Data publikacji: 29.12.2021 12:53
Ostatnia aktualizacja: 29.12.2021 21:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uważajmy podczas roztopów. Nieoczekiwana kąpiel w lodowatej wodzie może skończyć się tragicznie
Uważajmy podczas roztopów. Nieoczekiwana kąpiel w lodowatej wodzie może skończyć się tragicznie, Autor - Shutterstock
Kilkunastostopniowe mrozy pomału się kończą. Nadchodzi ocieplenie, a wraz z nim kruchy, łamiący się lód. To czas, w którym najlepiej przypomnieć podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Strażacy przekonują, że nie istnieje coś takiego jak odpowiednia i bezpieczna grubość lodu. Zdecydowanie najbardziej zdradliwy jest lód na rzekach. - Tam może trafić się różna grubość. Na zbiornikach wody stojącej grubość lodu może być większa - mówi brygadier Grzegorz Buzała z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach.

Kruchy lód - śmiertelne niebezpieczeństwo

Kruchy lód może załamać się pod naszym ciężarem w każdej chwili. Słysząc pierwszy trzask, powinniśmy jak najszybciej przemieścić się ku brzegowi. Sytuacja staje się poważniejsza, gdy już znajdziemy się w wodzie. - Możemy próbować wezwać pomocy. Możemy zrzucić obuwie, żeby łatwiej nam było utrzymywać się w tej wodzie - wylicza gość "Ekspresu Jedynki". Ważne również, by nie marnować energii w chwili, w której wiemy, że zaalarmowaliśmy kogoś, kto jest w stanie nam pomóc.

Przy tej temperaturze powietrza niepożądana kąpiel w zbiornikach wodnych prowadzi do bardzo szybkiego wychłodzenia, które może spowodować u nas szok termiczny. - Funkcjonujemy w temperaturze 36,6 stopni Celsjusza, a w przypadku wody o temperaturze od 0 do 2 stopni bardzo szybko będziemy słabnąć, stracimy przytomność. To są praktycznie kwestie sekund - wyjaśnia Paweł Krasowicz, dyspozytor medyczny.

Kruchy lód. O czym pamiętać?

Policjanci apelują, żeby nigdy nie wchodzić na lód samotnie. Jeśli już decydujemy się na tak duże ryzyko, powinien towarzyszyć nam ktoś, kto jest w stanie natychmiast zareagować, pomóc nam osobiście lub wezwać odpowiednie służby ratunkowe. - Niestety najczęściej interweniujemy w sytuacjach ostatecznych - mówi podkomisarz Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Puławach. Taka sytuacja miała miejsce kilka dni temu, choć nie była bezpośrednio związana z kruchym lodem.


POSŁUCHAJ

03:16

Strażacy i policjanci apelują, by nie wchodzić na skute lodem zbiorniki (Ekspres Jedynki/Jedynka)

 

- Mężczyzna, który wędkował nad jednym ze zbiorników wodnych w Puławach, poślizgnął się, wpadł do wody. Ze względu na to, że brzeg był oblodzony, nie był w stanie się wydostać i niestety skończyło się to tragicznie - mówi podkomisarz Ewa Rejn-Kozak. Służby zgodnie podkreślają, że udzielając pomocy, przede wszystkim powinniśmy zadbać o własne bezpieczeństwo. - Próbujmy takiej osobie podać gałąź, może jakieś elementy ubrania. Ryzykowne jest podawanie ręki, bo taka osoba może nas wciągnąć - przestrzega brygadier, Grzegorz Buzała.

Nie próbujmy pod żadnym pretekstem wchodzić na zamarznięte akweny, bowiem pokrywa lodu mimo niskich temperatur nie jest jednolita - ostrzega rzecznik prasowy komendanta głównego PSP bryg. Krzysztof Batorski. Grubość lodu jest obecnie za mała, aby na niego bezpiecznie wejść - dodaje IMGW. Nie próbujmy pod żadnym pretekstem wchodzić na zamarznięte akweny, bowiem pokrywa lodu mimo niskich temperatur nie jest jednolita - ostrzega rzecznik prasowy komendanta głównego PSP bryg. Krzysztof Batorski. Grubość lodu jest obecnie za mała, aby na niego bezpiecznie wejść - dodaje IMGW.

Zobacz też:

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki

Prowadzi: Patryk Michalski

Data emisji: 28.12.2021 

Godzina emisji: 15.23

mg

Familijna Jedynka
Familijna Jedynka
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.