Golgota w języku hebrajskim oznacza "czaszkę", a jej łaciński odpowiednik to "calvaria". Pierwsza kalwaria powstała w Hiszpanii niedaleko Cordoby w XV wieku, a kolejne we Włoszech i Niemczech. W przeszłości nie każdy miał bowiem dostęp do Świętego Miasta. Problemem były długie i kosztowne podróże. Dlatego uznano, że pielgrzymując do miejsc zbudowanych na wzór Jerozolimy, można będzie uzyskać odpust.
- Kalwarie miały pomóc ludziom w lepszym duchowym przeżyciu. Mówimy tu o czasach, kiedy tak naprawdę najszczęśliwszym był ten, który nigdy własnego miasteczka czy wioski nie opuścił, a umarł we własnym domu. Wtedy podróż w ogóle nie była w cenie, tylko oznaczała wręcz tułaczkę i wędrówkę po świecie na niepewny los. Dlatego nikt nie myślał o tym, żeby pielgrzymować gdzieś daleko do Ziemi Świętej. Poza tym to było kompletnie nieosiągalne dla większości ludzi - mówiła Anna Olej-Kobus, podróżniczka, współautorka portalu podróżniczego i autorka książek.
Pierwsza w Polsce Kalwaria Zebrzydowska
W Rzeczypospolitej pierwszą kalwarię założył Mikołaj Zebrzydowski. Słynna Kalwaria Zebrzydowska powstała w 1617 roku, a obecnie wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO i co roku odwiedza ją wiele tysięcy pielgrzymów.
- Początkowo kaplica, w której znajdujemy się (Kościół Ukrzyżowania - red.) miała służyć fundatorowi Mikołajowi Zebrzydowskiemu jako pustelnia na czas Wielkiego Postu. W 1601 roku została ona konsekrowana przez nuncjusza apostolskiego Klaudiusza Rangoniego, co już świadczy o wielkim znaczeniu tej kaplicy dla całej archidiecezji. Kiedy pielgrzymi zaczęli napływać, postanowiono rozbudować ten kościół do dzisiejszych rozmiarów. Dokonał tego syn Mikołaja, tj. Jan Zebrzydowski - przybliżał Filip Czub z Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Mikołaj Zebrzydowski był wojewodą krakowskim i posiadał w tych miejscach swoje ziemie. - Jego pasja do ufundowania tak szczególnego miejsca, jak kalwaria, wzięła się od jego dworzanina, który odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej i zachwycony tym, co widział, opowiedział o tym Mikołajowi Zebrzydowskiemu. On przejęty opowieściami, postanowił wznieść na swoich włościach kalwarię, co było czymś nowym na ziemiach polskich - dodał bernardyn.
W Kalwarii Zebrzydowskiej znajdują się 42 kaplice, które składają się na Dróżki Pana Jezusa i Matki Bożej. Na ich przejście warto zarezerwować sobie 4-5 godzin.
Kalwarie w Wambierzycach i Kodniu
Jedna z najpiękniejszych Dróg Krzyżowych w Europie znajduje się w Kalwarii Wambierzyckiej. - Kiedy jestem w Wambierzycach, mam wrażenie, że jestem w takim trochę bajkowym otoczeniu, bo najpierw widać potężną bazylikę, a naprzeciwko niej schody biegnące do góry kalwarii, a po drodze 80 stacji i kilkanaście bram. Jest to kalwaria z 1732 roku, która powstała z inicjatywy właściciela pobliskiego zamku w Ratnie. Miał on marzenie, żeby z Wambierzyc zrobić śląską Jerozolimę i to mu się udało - stwierdziła Joanna Lamparska, pisarka, dziennikarka, regionalistka, dokumentalistka, autorka książek, programów telewizyjnych i radiowych i podróżniczka.
Z kolei Anna Olej-Kobus zaprosiła naszych słuchaczy, do Kodnia położonego nad Bugiem.
- Historia sanktuarium zaczęła się od kradzieży, kiedy Mikołaj Sapieha wykradł papieżowi obraz, aby założyć tutaj sanktuarium. Kradzież została mu wybaczona i na początku XX wieku zaczęto tutaj tworzyć kalwarię: usypano piękną golgotę i zaczęto stawiać stacje Drogi Krzyżowej. Wyjątkowe jest to, że mamy tutaj drewniane rzeźby stworzone przez Tadeusza Niewiadomskiego, postawione w latach 70. poprzedniego wieku. Kiedy pierwszy raz zwiedzałam tę kalwarię, ze zdumieniem zobaczyłam tam… kosmonautów, którzy stali przy Chrystusie. Przesłanie artysty było takie, że człowiek podbija Kosmos, a z własnymi grzechami poradzić sobie nie może - mówiła Anna Olej-Kobus.
Zniszczona kalwaria
Na Świętej Górze w Lubawce znajduje się cały system kaplic wybudowany jeszcze w czasach niemieckich. Były stawiane jako dziękczynienie za łaski na prywatnym gruncie. Po wojnie jednak nikt nie interesował się nimi i były dewastowane. Skarby kultury, które jeszcze można tam spotkać, próbują uratować okoliczni mieszkańcy.
- Jeżeli chodzi o pierwszą kaplicę, tj. św. Anny, znajdował się tam ołtarz przedstawiający św. Annę, Matkę Bożą i Pana Jezusa. Drugą była kaplica Ostatniej Wieczerzy z postaciami 12 apostołów i Chrystusa o wielkości dorosłego mężczyzny. Wszystkie też były z drewna, więc jak ktoś wchodził do tej kaplicy, odczuwał, że było to bardzo imponujące. Natomiast w trzeciej kaplicy znajdowała się Ciemnica z aniołem pocieszającym Chrystusa - tłumaczył Adrian Średniawski.
Święta Góra w Lubawce już niejednokrotnie miała zostać odbudowana. Tymczasem na Polonie Floriana wypływa ze Świętej Góry woda i z tego źródła ludzie od lat nabierają ją do picia. Św. Florian jest jednak pozbawiony głowy i rąk. Jest także rozbity, chociaż nie tak dawno przeszedł gruntowny remont.
- Jak patrzy się na skalę zniszczeń i na to, że św. Florian w 1981 roku był odnowiony (…), rozmawiając ze starszymi osobami, to one mówią "bo młodzież to zrobiła". Ale ta młodzież, to były czyjeś dzieci. Dzisiaj te osoby, które były młodzieżą, są dorosłymi ludźmi. Dalej zastanawiamy się znowu nad odnowieniem kapliczek - zauważyła Bożena Pełdiak ze Stowarzyszenia Granica.
Mieszkańcy przyznają, że obecnie nie ma środków, aby odnowić kaplice, ale zapowiadają, że postarają się uporządkować tereny wokół nich oraz odnowić figurę św. Floriana i zbiornik na wodę.
Kalwaria wybudowana przez Jakuba Weihera
Kalwaria Wejherowska jest jednym z najstarszych tego typu obiektów w Polsce. Inicjatorem jej utworzenia i głównym fundatorem był wojewoda malborski Jakub Weiher, który w ten sposób wypełnił ślub złożony Bogu.
- Wejherowo jest duchową stolicą Kaszub i centrum ruchu pielgrzymkowego. Tego wszystkiego, by nie było, gdyby nie Jakub Weiher oraz powołanie Kalwarii Wejherowskiej. Wszystko zaczęło się w drugiej połowie XVII wieku, kiedy Jakub Weiher towarzyszył w wyprawie wojennej zorganizowanej przez króla Władysława IV przeciwko Moskwie. Tam w zamku Biała został ranny i w niebezpieczeństwie śmierci przyzywał pomocy u Pana Boga, prosząc o uratowanie życia. Ślubował, że jeśli Pan Bóg daruje mu życie, on w swoich dobrach wybuduje kościół - mówił Bartłomiej Muński, rzecznik Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Wejherowie.
Mimo że Jakub Weiher wrócił do zdrowia, zapomniał o złożonym ślubie. - Dopiero parę lat później na polowaniu w tutejszych lasach, jak możemy przeczytać w kronice klasztornej, napił się wody z pobliskiej rzeki. Pytając się gospodarza, który obok uprawiał pole, jak nazywa się rzeka, w odpowiedzi usłyszał, że rzeka Biała. Wtedy przypomniał mu się ślub i Weiher miał wówczas wypowiedzieć takie zdanie, że "nad Białą ślub złożył, więc nad Białą go wypełni". To są początki kalwarii - usłyszeliśmy.
Jak dowiadujemy się, Jakub Weiher chciał uczynić z tego miejsca silny ośrodek kultu religijnego, szczególnie przed nawałem protestantyzmu.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Jedyne takie miejsce
Prowadziła: Sława Bieńczycka
Materiały: Magdalena Zbylut-Wiśniewska, Piotr Słowiński, Piotr Lessnau
Data emisji: 3.04.2021
Godzina emisji: 9.00-12.00
DS
Śladami polskich kalwarii. "Miały pomóc w duchowym przeżyciu" - Jedynka - polskieradio.pl