Czy bezpieczeństwo się opłaca?
Choć ludzkich dramatów i kosztów moralnych nie da się przeliczyć na pieniądze, to istnieje bardzo wymierna strona wypadków i kolizji. - Bezpieczeństwo ma wymiar ekonomiczny. Koszty społeczne wszystkich zdarzeń drogowych w Polsce oszacowano na poziomie prawie 57 miliardów złotych - mówi Dorota Olszewska z Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego. To prawie 3 proc. polskiego PKB, a składają się na tę sumę koszty prac służb, hospitalizacji czy pogrzebów.
Mówiąc wprost, im mniej wypadków, tym mniej tracimy nie tylko jako państwo, ale również jako obywatele. Jednak by zabiegi w celu poprawy bezpieczeństwa były skuteczne, należy nie tylko działać długofalowo, ale przede wszystkim zespołowo. - Żeby je wzmocnić, konieczna jest współpraca wszystkich trzech sektorów społeczeństwa obywatelskiego: biznesu, administracji publicznej i organizacji pozarządowych - wylicza gość audycji.
Europa w trosce o bezpieczeństwo
W walkę o poprawę bezpieczeństwa drogowego zaangażowała się Unia Europejska, przyjmując "Wizję Zero" i bezpieczny system. - Celem jest wyeliminowanie wypadków śmiertelnych i poważnych obrażeń na drogach. Unia Europejska w tym celu przyjmuje przepisy prawne, wspiera publiczne kampanie informacyjne czy umożliwia krajom członkowskim dzielenie się swoim doświadczeniem - mówi Dorota Olszewska. Jednym z założeń Komisji Europejskiej z roku 2018 jest zmniejszenie do roku 2030 wypadków śmiertelnych i poważnych obrażeń o połowę.
Unia Europejska regularnie zachęca przedstawicieli biznesu, m.in. producentów pojazdów do wkładu finansowego i badawczego na rzecz poprawienia bezpieczeństwa. - Ich zadaniem jest informowanie i edukacja kierowców, między innymi na temat systemów poprawiających bezpieczeństwo takich jak pasy, foteliki i kaski rowerowe - wyjaśnia gość audycji i dodaje, że Partnerstwo Dla Bezpieczeństwa Drogowego również angażuje się w działania, m.in. poprzez organizację konkursu grantowego promującego bezpieczeństwo drogowe wśród społeczności lokalnych, zgodnie z zasadą "Myśl globalnie, działaj lokalnie".
Na drodze nie ma przypadkowych elementów
Polskie drogi to nie tylko znaki czy barierki ochronne. - Tak naprawdę każdy element na drodze ma znaczenie. Począwszy od oznakowania pionowego, poziomego, ekranów akustycznych, jak również innych elementów mniej dostrzegalnych - mówi Szymon Piechowiak, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przykładem są kolumny alarmowe SOS. - Instalowane są na autostradach w miejscach oddalonych od siebie o kilka kilometrów. To są miejsca, w których wykorzystując jeden przycisk, można połączyć się z Centrum Zarządzania Ruchem - dodaje. To ułatwienie szczególnie dla osób, które po zdarzeniu drogowym są w szoku uniemożliwiającym wybranie numeru alarmowego.
Kierowcy mogą również dostrzec tabliczki o treści "PA" z numerem. - Jest to znak dedykowany służbom ratunkowym oraz patrolom drogowym. "PA" oznacza: "Przewiązka Awaryjna" - tłumaczy gość audycji. Dzięki nim służby są w stanie puścić na sąsiedni pas ruchu wozy straży pożarnej czy zorganizować zawrotkę dla samochodów, które utknęły w korku. - Mamy tablice informacyjne zmiennej treści, na których kierowcy mogą zobaczyć różne komunikaty. Przypominamy o zapinaniu pasów, o jeździe prawą stroną, o tym, aby utrzymywać odpowiednią odległość - dodaje. Obecnie trwają prace nad Krajowym Systemem Zarządzania Ruchem, który pozwoli skoordynować wszystkie tablice zmiennej treści. Umożliwi to automatyczne wdrażanie zaprogramowanych scenariuszy.
YouTube/GDDKiA
Warto się szkolić
Jedną z metod poprawy bezpieczeństwa jest podnoszenie własnych umiejętności i świadomości przepisów. - Szkolenie podnosi kwalifikacje i powinno być powtarzane. To, że piętnaście lat temu przeszliśmy takie szkolenie, nie oznacza, że te umiejętności nam zostały. Trzeba ćwiczyć - radzi Ryszard Górski, instruktor nauki jazdy. Każdy kierowca zawodowy musi poddawać się szkoleniom raz na pięć lat, a czas ten zmniejsza się wraz z przekroczeniem wieku dojrzałego. Warto również zadbać o profilaktykę zdrowotną.
- Chodzi o świadomość. Jeśli robiłem badania dwa lata temu, ale coś się w moim życiu wydarzyło, to jaki jest problem, żeby się zdiagnozować? To jest dla mojego bezpieczeństwa i dla bezpieczeństwa innych - zwraca uwagę gość audycji. Niezwykle istotna jest również kultura jazdy. - W obecnych czasach nerwy nas ponoszą, rzucamy brzydkimi słowami, trąbimy. Mało zastanawiamy się też, że taki przykład dajemy naszym latoroślom, które siedzą z tyłu - podsumowuje nasz rozmówca. Według Ryszarda Górskiego pierwszym elementem dążenia do bezpieczeństwa jest szkolenie ekonomicznej jazdy.
Zobacz też:
Tytuł audycji: Bezpieczna Jedynka
Prowadzili: Maciej Oswald i Patryk Kuniszewicz
Goście: Dorota Olszewska (Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego), Szymon Piechowiak (rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad), Ryszard Górski (instruktor nauki jazdy)
Data emisji: 21.05.2021
Godzina emisji: 17.10
mg
Bezpieczeństwo na drodze. Jak często kierowcy powinni się szkolić? - Jedynka - polskieradio.pl