X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Informacyjna Agencja Radiowa

Londyn: Groźba nowych zamieszek zażegnana

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2014 20:45
Groźba nowych zamieszek zażegnana. Rodzina londyńskiego gangstera, zastrzelonego dwa lata temu przez policję, wezwała do spokoju, po oczyszczeniu Scotland Yardu z zarzutu umyślnego zabójstwa.
Londyn: Groźba nowych zamieszek zażegnana
Foto: flickr.com/@Doug88888

Śmierć Marka Duggana latem 2011 roku stała się zarzewiem wielkiej fali zamieszek, rabunków i podpaleń w kilku miastach Anglii. Doprowadziło to do śmierci pięciu kolejnych osób.

Werdykt ławy przysięgłych rozpatrujących okoliczności śmierci Duggana zaskoczył nie tylko jego rodzinę i przyjaciół, ale nawet samą policję. Duggan zginął zastrzelony podczas próby aresztowania, gdyż policja podejrzewała, że miał przy sobie broń. Tymczasem pozbył się pistoletu chwilę przed zatrzymaniem, wyrzucając go przez okno taksówki.

Wczoraj przed sądem przyjaciele Duggana zakrzyczeli rzecznika policji skandując "mordercy". Potem demonstrowali przed komisariatem w Tottenham, skąd pochodził Duggan i zapowiadali nową falę rozruchów. Jeśli do nich nie doszło, to po części dzięki ulewie. Po części zaś dzięki apelowi o spokój jaki wystosowała ciotka Marka Duggana, za co dziś dziękował jej sam premier Cameron. Jak powiedział radiu BBC: "Oczywiście takie sprawy budzą bardzo silne emocje, ale mam nadzieję, że ludzie zdobędą się na spokój i uznają fakt, że mamy w tym kraju pewne procedury sądowe, które trzeba uszanować."

Scotland Yard podjął rozmowy z przedstawicielami mieszkańców Tottenham i obiecał, że nie będzie interweniować podczas zgromadzenia mającego uczcić pamięć Marka Duggana. Brytyjskie media przypominają jednak, że był on bez wątpienia groźnym gangsterem.

IAR

Zobacz więcej na temat: Londyn