Bartłomiej Biskup z grupy badawczej Britannia na Uniwersytecie Warszawskim mówił w "Pulsie Dwójki", że rok temu Jeremy Corbyn został wybrany pomimo sprzeciwu establishmentu partyjnego, przez doły partyjne, był kandydatem lewego skrzydła partii.
Dodał, że potem przez rok Corbynowi trudno się współpracowało z klubem parlamentarnym swojej partii. Gość Dwójki dodał, że lider Partii Pracy nie zajął jednoznacznej pozycji w kwestii referendum: formalnie był przeciwny Brexitowi, ale de facto sabotował kampanię przeciw niemu. Potem nie odniósł się do wyniku referendum – wtedy 85 procent posłów wypowiedziało mu posłuszeństwo.
Politolog jest zdania, że im bardziej posłowie kontestują Corbyna, tym większego poparcia udzielają mu grassroots, doły partyjne. Bartłomiej Biskup powiedział, że dostał on 62 procent głosów – a jego wyborcy to zwłaszcza szeregowi członkowie partii, którzy są w niej od niedawna. Ci bardziej zasiedziali, mający na ogół wyższe funkcje organizacyjne, odrzucają go – mówił.
Do Partii Pracy należy około 500 tysięcy ludzi. Jak mówił Bartłomiej Biskup, kiedyś liczyła ona miliony ludzi, po czym kurczyła się, w latach 90. i po 2000 roku, liczba jej członków spadła do około 250 tysięcy ludzi. – Sukces Corbyna polegał na tym, że w ciągu poprzedniej kampanii wyborczej i w ciągu roku jego przywództwa liczba członków wzrosła o około 300 tysięcy ludzi – powiedział.
Za nacjonalizacją, poglądy charakterystyczne dla lewicy
- Jeremy Corbyn jest dinozaurem starej partyjnej lewicy z lat 70. (...). Jest człowiekiem o poglądach radykalnie socjalistycznych, jeśli chodzi o gospodarkę, jest np. zwolennikiem nacjonalizacji w wielu jej sektorach. Jednocześnie ma tradycyjne dla lewicy labourzystowskiej związane z kwestiami polityki zagranicznej: jest propalestyński, antyizraelski, jest zwolennikiem rozbrojenia nuklearnego Wielkiej Brytanii. Co tradycyjne dla lewicy partyjnej w Wielkiej Brytanii jest również eurosceptykiem – tłumaczył gość Dwójki.
Jak stwierdził, Corbyn jest człowiekiem z misją, z jego punktu widzenia ważniejsze jest utrzymanie spójności programowej niż np. utrzymanie spójności partii czy dojście do władzy.
Politolog nie wyklucza rozpadu Partii Pracy, tym bardziej że według wielu Corbyn jest bardzo trudny we współpracy, jest skryty, współpracuje z wąskim gronem bliskich współpracowników. W dodatku, pytany, czy posłowie, którzy się zbuntowali, nie będą mieli nieprzyjemności, Corbyn powiedział, że te decyzje są w rękach organizacji partyjnych – a przecież te doły partyjne wybrały Corbyna. Zatem to zapowiedź
Politolog uważa, że Partia Pracy jest w najgorszej kondycji po II wojnie światowej. - Polityka brytyjska przechodzi głębokie przemiany. Widoczny jest wzrost nastrojów narodowych w poszczególnych częściach Zjednoczonego Królestwa. A kiedyś silną stroną labourzystów była duża reprezentacja we wszystkich jego częściach – mówił. Zauważył, że w ostatnich wyborach Partia Pracy straciła wszystkie oprócz jednego miejsca w Szkocji, a przejęła je Szkocka Partia Narodowa. A tymczasem, jak zaznaczył gość Dwójki, w roli klasycznej partii angielskiej po stronie ludowej stara się pozycjonować Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).
Tytuł audycji: Puls świata
Prowadzi: Dariusz Rosiak
Gość: Bartłomiej Biskup, Grupa Badawcza Britannia na Uniwersytecie Warszawskim
Data emisji: 26.09.2016
Godzina emisji: 17.45
agkm