Białoszewski według Grabowskiego, czyli "Chamowo" na deskach Teatru Ateneum

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2026 11:41
"Chamowo" to nie sentymentalny spacer po Warszawie lat 70., lecz zapis zderzenia – jednostki z miastem, języka z betonem, potrzeby wolności z blokową codziennością. Po prozę Mirona Białoszewskiego sięga reżyser Mikołaj Grabowski. Przenosi go na deski teatru, budując portret artysty, który próbuje urządzić sobie życie na własnych zasadach – w rzeczywistości, która jednocześnie przytłacza i daje impuls do tworzenia.

"Chamowo" to opowieść o mieście, które nigdy nie zasypia, o życiu w blokach, o samotności i wolności, o próbie ocalenia własnego języka w betonowej rzeczywistości stolicy lat 70. Spektakl powstał na podstawie legendarnego dziennika poety z lat 1975-1976 - zapisu codzienności, w której wizyty w urzędach, hałas budowy, betonowe ściany i klatki schodowe splatają się z poezją, muzyką i potrzebą bliskości.


Miron Białoszewski - obserwator rzeczywistości

Reżyser Mikołaj Grabowski tworzy intensywny portret artysty próbującego urządzić sobie życie po swojemu w mieście, które przytłacza i inspiruje jednocześnie.

- Miron Białoszewski nie jest w tej chwili bardzo popularną postacią. Problem polega głównie na tym, że – w przeciwieństwie do wielu innych poetów, np. Herberta – nie był sztandarowym poetą. W latach 60.-80. większość artystów była przeciwko ówczesnej władzy, komunie. Białoszewski wiedział, że żyje w komunizmie, w społeczeństwie opresyjnym, ale on z tym nie walczy. On był jedynie obserwatorem. Pisze zresztą o tym w "Tajnym dzienniku": "Chyba wyrobiłem w sobie taką chęć obserwowania rzeczy" - mówił Mikołaj Grabowski.

Czytaj też:

"Chamowo", czyli Białoszewski w bloku lat 70.

Przygotowywany w Teatrze Ateneum spektakl opowiada ucieczkach - tych fizycznych i tych wewnętrznych. O balansowaniu między ironią a rozpaczą, śmiechem a lękiem, samotnością a wspólnotą. To także opowieść o Warszawie w momencie gwałtownej przemiany - mieście bloków, rusztowań i nieustannego hałasu, które do dziś pozostaje bliskie współczesnemu doświadczeniu mieszkańców.

- Opowieść jest bardzo prosta, a zarazem bardzo skomplikowana. Białoszewski został w pewien sposób zmuszony do przeprowadzki. Znalazł się nagle w bloku, który ma dziesięć pięter wysokości, wśród ludzi, którzy działają na niego opresyjnie, bo wydają odgłosy. Blok cały czas żyje. Są fragmenty, gdzie opisywał, że dostawał taką porcję hałasu przez sąsiadów, ich telewizory, pralki, lodówki, jak i przez rusztowania, które stawiano, by otynkować ten blok, że on musiał co chwilę stamtąd uciekać. Ale w gruncie rzeczy on się do tego Chamowa przyzwyczajał - tłumaczył reżyser.

Premiera spektaklu "Chamowo" na podstawie prozy Mirona Białoszewskiego w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze Ateneum już 21 marca.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Mikołaj Grabowski (reżyser)

Data emisji: 17.03.2026

Godz. emisji: 8.30

am

Czytaj także

"Na każdym rogu ta sama truskawka. Teksty reporterskie z lat 1946-1950" Mirona Białoszewskiego

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2022 20:30
- Chciałem zobaczyć to, co wielki pisarz tworzył na samym początku. Mam takie podejście do pisarzy, że ważne jest wszystko - mówił w Dwójce w Mironie Białoszewskim prof. Adam Poprawa, który wybrał i opracował teksty opublikowane w zbiorze "Na każdym rogu ta sama truskawka. Teksty reporterskie z lat 1946-1950" .
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Wszystko na sprzedaż". Arcydzieło Wajdy w teatralnej odsłonie

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2026 11:23
"Wszystko na sprzedaż" w reżyserii Mateusza Atmana i Agnieszki Jakimiak to teatralna wersja arcydzieła filmowego Andrzeja Wajdy. Spektakl, który jest rekonstrukcją słynnej produkcji z 1968 roku, jest jednocześnie rodzajem hołdu oddanego samemu mistrzowi. - Było to niesamowite, wręcz duchologiczne doświadczenie - mówił w Dwójce Mateusz Atman, współtwórca spektaklu.
rozwiń zwiń