Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Film "Wszystko na sprzedaż" to osobista, autotematyczna opowieść o środowisku filmowym, które próbuje poradzić sobie z nagłym zniknięciem aktora. Reżyser Andrzej Wajda pokazuje ekipę filmową, przyjaciół i współpracowników artysty, którzy – krążąc między wspomnieniami, historiami i własnymi emocjami – próbują zrozumieć jego nieobecność.
"Wszystko na sprzedaż" w dialogu z Wajdą
Po ten sam tytuł sięgają reżyserzy: Mateusz Atman i Agnieszka Jakimiak. Jednak tym razem głównym bohaterem staje się sam reżyser – Andrzej Wajda, który umiera w trakcie realizacji swojego ostatniego filmu. Pracę nad projektem niespodziewanie muszą przejąć jego dwaj młodzi asystenci reżyserii. Stają przed trudnym pytaniem: czy mają prawo dokończyć dzieło mistrza – a jeśli tak, jak zrobić to z szacunkiem dla jego wizji?
- "Wszystko na sprzedaż" uchodzi za najbardziej awangardowy film Andrzeja Wajdy. Dla nas jest to natomiast bardzo ważny film, dlatego że w naszych projektach pojawia się często ten metateatralny czy też autoteliczny wątek. Bardzo często tematyzujemy swoją pracę. I ten typ pracy, który podjął Andrzej Wajda – nowofalowy, zacierający granicę między prawdą a fikcją, gdzie aktorzy występują pod własnymi imionami – jest nam bardzo bliski. Bardzo często sami robimy to w swoich spektaklach i to nas naturalnie przyciągnęło do tego filmu - tłumaczył Mateusz Atman.
Teatralny ukłon w stronę mistrza
Akcja spektaklu została przeniesiona do roku 2016 – roku śmierci wybitnego reżysera. Ten czas staje się ważnym punktem odniesienia dla całej opowieści, nadając jej wymiar nie tylko artystyczny, ale także symboliczny. Całość otwiera remake jednej z początkowych scen, który stanowi wyraźne nawiązanie do oryginału i jednocześnie zapowiada dialog twórców z filmowym dziedzictwem mistrza.
- Kręcenie tego to była wielka frajda. Ten film i scenariusz w ogóle był dla nas wzorcem. Chciałem nauczyć się czegoś od Andrzeja Wajdy. Myślę, że te sceny można sobie porównać – oryginał jest bezpłatnie dostępny na platformach. Ale nie ma też takiej potrzeby, ponieważ remake jest wprowadzony nie tylko dla zawiązania akcji, ale także z powodu symbolicznego - podkreślił gość Dwójki.
Czytaj też:
Teatr Telewizji w wyjątkowej obsadzie
W obsadzie znaleźli się m.in. Bartosz Bielenia i Magdalena Koleśnik, którzy wcielają się w rolę reżyserów, ale również Daniel Olbrychski. - Daniel Olbrychski to istotna osoba, ponieważ występuje też w filmie oryginalnym. Samo spotkanie było dla nas bardzo ważne. Chodziło też o to, żeby dać sobie przestrzeń do pewnego pożegnania z Andrzejem Wajdą. Myślę, że to się naprawdę pięknie udało. Co ciekawe, pojawiła się też duża chęć ze strony pana Daniela, żeby pozwolić sobie na improwizację. Dzięki temu pozostał w tym wszystkim duch nowofalowej swobody, rzucenia się w chwilę przed kamerą - wyjaśnił Mateusz Atman.
Wśród aktorów nie mogło zabraknąć Magdaleny Cieleckiej, która odgrywa jedną z ważniejszych ról w spektaklu. - Jestem przeszczęśliwy, że to spotkanie się udało. Nigdy wcześniej nie pracowaliśmy razem, a ja uwielbiam tę aktorkę, możliwość współpracy z nią była wielkim doświadczeniem.
Premiera spektaklu w Teatrze Telewizji zaplanowana jest na 16 marca 2026 roku o godz. 20.30.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek
Gość: Mateusz Atman (reżyser)
Data emisji: 16.03.2026
Godz. emisji: 8.30
am