Kuba Badach: staram się cały czas rozwijać

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2026 12:26
- Kiedyś John McLaughlin powiedział mi jedno zdanie, które ustawiło całe moje życie artystyczne: bądź mistrzem w ramach własnych ograniczeń. Wziąłem sobie to zdanie do serca, bo moje ograniczenia są ogromne, ale przynajmniej jestem ich świadom - mówił w Dwójce Kuba Badach, wokalista jazzowy, muzyk i kompozytor.

Kuba Badach to wokalista poruszający się swobodnie między różnymi gatunkami muzycznymi. Jest absolwentem Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, co – jak sam podkreśla – sprawia, że określenie "wokalista jazzowy" jest w jego przypadku w pełni uzasadnione.

Kuba Badach i etos pracy jazzmana

- Z wyróżnieniem ukończyłem tak zwany piąty wydział i wydaje mi się, że wiedza, którą zgromadziłem na przestrzeni lat, występując z profesorem belwederskim Bernardem Maselim, wybitnym wibrafonistą, upoważnia mnie do tego, żeby myśleć o sobie jako o wokaliście jazzowym - mówił Kuba Badach.

- Pierwsza trasa, którą zagrałem z profesorem, składała się z 27 koncertów - wspominał muzyk. - Dzień po dniu, bez dnia przerwy, a każdy koncert trwał około trzech godzin, czyli dwa sety po półtorej godziny, w klubach jazzowych, w których wtedy palono papierosy. Więc wiem wszystko na ten temat i faktycznie, jeżeli się przeszło taki chrzest bojowy, to ten fragment życia jazzmana zna się bardzo dobrze. Dzięki profesorowi poznałem etos tej pracy i wiedza, którą przy okazji grania koncertów musiałem szybko nadrabiać z zakresu harmonii jazzowej, skali i tak dalej, przydaje się do dnia dzisiejszego - wyjaśnił.

Od pracy magisterskiej do telefonu od Jamiroquai

Jak zdradził gość Dwójki, pracę magisterską pisał na temat wpływu muzyki lat 70. na muzykę lat 90. – przykładem był zespół Jamiroquai, którego artysta był wielkim fanem.

- Jamiroquai było taką kapelą, która cały ten duch rytmicznego, wręcz dyskotekowego grania, ale na żywo, tchnęła w lata 90. i położyła podwaliny pod gatunek acid jazz. Po latach miałem bardzo dziwne spotkanie i telefon od od Derricka McKenzie, czyli perkusisty zespołu Jamiroquai, który przez pewien czas mieszkał w Warszawie. Zaprosił mnie na spotkanie i zaproponował, żebyśmy coś razem zrobili. To wywołało u mnie falę tak potwornego przerażenia, że ja miałbym z facetem, o którym pisałem pracę magisterską, coś robić, że nie podjąłem rękawicy - opowiadał Kuba Badach.

Czytaj też:


"4P" – historia powrotu naznaczonego odejściem

W 2024 roku ukazał się czwarty album zespołu Poluzjanci zatytułowany "4P". Dla grupy, której jednym z liderów i wokalistą jest Kuba Badach, płyta ta okazała się nie tylko muzycznym przedsięwzięciem, ale też głęboko emocjonalnym doświadczeniem. Proces jej powstawania naznaczyła śmierć Przemysława Maciołka – współzałożyciela i gitarzysty, jednego z filarów zespołu.

- Poluzjanci od pierwszej płyty to była formacja, która się opierała na moich kompozycjach i mojej wizji muzycznej. Na przestrzeni lat czułem, że każdy z nas rozwija się, słucha bardzo różnych rzeczy. Chciałem żeby wypadkowa tych fascynacji była słyszalna w muzyce i żeby ta moja pieczątka nie była tak wyraźna. Udało się to zrobić. Ale Przemek już nie doczekał wejścia do studia, co spowodowało u nas dużą zmianę. Właściwie przestaliśmy grać i zamknęliśmy działalność na prawie dekadę - wyznał wokalista.

- Nagranie tego bez Przemka było bardzo trudne, ale na wysokości zadania stanęło wielu gitarzystów, którzy w pewnym sensie tą płytą oddali hołd właśnie temu wspaniałemu muzykowi - dodał gość Dwójki. - Przemek jest na okładce tej płyty i jesteśmy bardzo dumni, że udało nam się to zrobić. Ten materiał jest świetnie przyjmowany na koncertach - opowiadał Kuba Badach.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Andrzej Zieliński

Gość: Kuba Badach (muzyk, wokalista i kompozytor jazzowy)

Data emisji: 15.05.2026

Godz. emisji: 8.30

am

Czytaj także

Aleksandra Kryńska Quintet, czyli młodość i wirtuozeria na scenie Klubu Jazzowego

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2025 12:28
Młodość i doświadczenie, kunszt i ekspresja, a przede wszystkim oryginalność! W Klubie Jazzowym, dzięki zaproszeniu Programu 2 Polskiego Radia i TVP Kultura, gościliśmy Aleksandra Kryńska Quintet – zespół, który łączy świeże pomysły z mistrzowską grą, gwarantując wieczór pełen muzycznych emocji i improwizacyjnej energii.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"The Chapters Tour 2026". Kinga Głyk rusza w trasę po Polsce

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2026 11:34
Zaczynała jako nastolatka. Towarzyszyły jej wrodzony talent i wyraźnie sprecyzowana pasja – gitara basowa, instrument zwykle pozostający w cieniu. Dziś należy do grona najbardziej rozpoznawalnych europejskich basistek sceny fusion. Kinga Głyk, ostatnimi czasy koncertująca głównie za granicą, wraca do Polski z trasą The Chapters Tour 2026. - Trasa prezentuje rozdziały mojego życia, a ja spróbuję przedstawić to ludziom najlepiej jak umiem - mówiła artystka w Dwójce.
rozwiń zwiń