Niewidzialne kobiety Solidarności

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2014 12:00
– Bezpieka nie uważała kobiet za zagrożenie, nie obserwowała ich. W stanie wojennym to one mogły się poruszać swobodnie, podczas gdy mężczyźni musieli się ukrywać w domach – mówiła w Dwójce Shana Penn, autorka książki "Sekret Solidarności".
Audio
  • Shana Penn o książce "Sekret Solidarności" (Wybieram Dwójkę)
  • Relacja z imienin Jana Kochanowskiego, zorganizowanych przez Bibliotekę Narodową w Ogrodzie Krasińskich (Wybieram Dwójkę)
  • Janos Tisler o 25-leciu obalenia komunizmu na Węgrzech (Wybieram Dwójkę)
  • Magdalena Łoś o koncertach w cyklu "Letnie Festiwale Muzyczne" (Wybieram Dwójkę)
Amerykańska pisarka Shana Penn, autorka książki Sekret Solidarności
Amerykańska pisarka Shana Penn, autorka książki "Sekret Solidarności"Foto: PAP/Radek Pietruszka

"Nadszedł czas, by przywrócić kobietom należne im miejsce w historii opozycji" – twierdzi Shana Penn, amerykańska publicystka i badaczka, która była jednym z gości Big Book Festival. "Sekret Solidarności" to jej druga po "Podziemiu kobiet" książka poświęcona działaczkom opozycji, która ukazała się w Polsce. W programie "Wybieram Dwójkę" Michał Nowak rozmawiał z autorką o tym, dlaczego do tej pory ta historia nie jest powszechnie znana.

Shana Penn zwróciła uwagę, że w języku opozycyjnym nie było dyskusji na temat ról płci. – Nie dyskutowano również kwestii praw człowieka pod kątem różnic narodowych i płciowych właśnie – powiedziała badaczka. – Mentalność Solidarności opierała się na tym, że wszyscy tkwili w tym razem, działali wspólnie, a kwestami mniejszości mieli się zająć, gdy już będzie po wszystkim. Dziś, gdy obserwujemy arabską wiosnę, widzimy pewną ironię w tym, że w czasie tej rewolucji kobiety były lepiej widoczne niż w krajach środkowej i wschodniej Europy – powiedziała.

Serwis specjalny poświęcony wyborom 4 czerwca 1989 roku >>>

– Gdy pytałam w Polsce o kobiety, spotykałam się z milczeniem – opowiadała Shana Penn. – Nikt na ten temat nie mówił. Gdy zaś poruszyło się temat Żydów, padała odpowiedź: "lepiej o to nie pytać, to sprowadza problemy". W swojej książce starałam się opisać panującą wtedy atmosferę jako Amerykanka, która znalazła się w tak innym kontekście kulturowym – dodała.

W "Sekrecie Solidarności" Shana Penn opisuje dotychczas mało znany, a kluczowy udział kobiet w tworzeniu niezależnej prasy i w zwalczaniu komunistycznego reżimu w Polsce. Autorka pokazuje, jak indywidualne losy kobiet splatają się z dziejami społeczeństwa.

***

W audycji zdaliśmy też relację z imienin Jana Kochanowskiego, zorganizowanych przez Bibliotekę Narodową w Ogrodzie Krasińskich, który zamieniony został w wielki salon literacki.

>>>Dwójkowe relacje z festiwalu "Dwa Teatry"<<<

W nowym cyklu "Puls Świata" przyjrzeliśmy się, jak Węgrzy obchodzą 25. rocznicę obalenia komunizmu. Czym dla nich jest historia, jak ich określa i - dlaczego tak bardzo. O tym opowiadał Janos Tisler, dyrektor Instytutu kultury Węgierskiej w Warszawie.

Magdalena Łoś zapowiedziała ponadto atrakcje audycji "Letni Festiwal Muzyczny" i koncerty, które będą transmitowane na antenie Dwójki.

Audycję przygotowała Katarzyna Nowak.

mc

Zobacz więcej na temat: Solidarność
Czytaj także

Prof. Jadwiga Staniszkis: w 1989 roku miałam poczucie manipulacji

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2014 23:00
- Zapewne to dzięki kompromisowi udało się uniknąć rozlewu krwi. Być może był to kolejny, ale na pewno nie decydujący krok do przodu - wspominała w Dwójce swoje rozczarowanie przemianami 1989 roku słynna socjolog.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Joanna Szczepkowska: dziś przynajmniej mogę się publicznie pożalić

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 13:43
- Gdyby komunizm się nie skończył, nie miałabym szansy powiedzieć w mediach, że 4 czerwca 2014 roku nie zostałam zaproszona na uroczystość poświęconą '89 rokowi. Nikt mi tego nie ocenzuruje - mówiła aktorka.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Andrzej Mietkowski: warto spojrzeć do tyłu, żeby zobaczyć, jaką drogę przeszliśmy

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2014 11:11
- Jeżeli ktoś porównuje nas do Paryża, Berlina, Sztokholmu, to ma niewłaściwy punkt odniesienia. Trzeba pamiętać, skąd idziemy. Wystarczy wyskoczyć do Mińska albo Kijowa - mówił w Dwójce dyrektor, redaktor naczelny portalu PolskieRadio.pl, były korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.
rozwiń zwiń