O przyszłości sztuki najnowszej różnych mediów

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2019 14:00
- Galeria Arsenał to instytucja, w której zmiany odbywają się nieustannie, ponieważ nasz zespół cały czas zastanawia się nad tym, co robimy. Nieustannie poddajemy refleksji i krytyce nasze działanie i rozmawiamy o tym, jak moglibyśmy pewne rzeczy robić lepiej - mówiła w Dwójce Monika Szewczyk, która ponownie została powołana na stanowisko jednej z białostockich galerii.
Audio
  • Monika Szewczyk o zmianach w Galerii Arsenał (Wybieram Dwójkę)
Galeria Arsenał w Białymstoku
Galeria Arsenał w BiałymstokuFoto: mat. promocyjne

Monika Szewczyk w rozmowie podkreśliła, że konkurs był dla niej momentem, kiedy zastanawiała się, co powinna zmienić w Galerii Arsenał i jej działaniu. Z drugiej strony taka gruntowna i rewolucyjna reforma została przeprowadzona przez nią 30 lat temu. - Tendencja jest taka, że biura wystaw dawnych się bardzo zmieniają i być może byliśmy jednym z pierwszych, które zdecydowało się na radykalne zmiany - mówiła.

Dyrektor galerii podkreślała, że w planach na najbliższe miesiące będzie adaptacja budynku starej elektrowni, która jest konieczna dla rozwoju instytucji. Ważny jest również dalszy rozwój partnerstwa wschodniego, który jest wizytówką galerii i wyróżnia ją na tle innych placówek.

Galeria Arsenał została założona w 1965 roku jako jedno z Biur Wystaw Artystycznych. Od roku 1995 jest galerią miejską. W swoich zbiorach ma dzieła cenionych twórców, takich jak Krzysztof Bednarski, Grzegorz Klaman, Małgorzata Niedzielko, Mikołaj Smoczyński, Konrad Kuzyszyn, Robert Maciejuk, Agnieszka Tarasiuk, Jerzy Zieliński, Zbigniew Libera, Dorota Nieznalska, Leon Tarasewicz.

***

Rozmawiał: Bartosz Panek

Gość: Monika Szewczyk (dyrektor Galerii Arsenał w Białymstoku)

Data emisji: 24.10.2019

Godzina emisji: 16.30

Rozmowa została wyemitowana w audycji "Wybieram Dwójkę".

am

Zobacz więcej na temat: galeria Białystok KULTURA
Czytaj także

Dokąd idą dzieła sztuki "po śmierci"?

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2016 09:00
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Elka Krajewska, szefowa nowojorskiego Salvage Art Institute, czyli Instytutu Sztuki Ocalonej.
rozwiń zwiń