Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
W 1924 roku prezydent międzywojennej Rzeczpospolitej Stanisław Wojciechowski zaproponował Stefanowi Żeromskiemu mieszkanie. – Rodzina przyjęła z ogromną radością, z ogromną ulgą, że to będzie wreszcie centrum miasta, no i oczywiście: Zamek Królewski, fantastyczna lokalizacja. Natomiast mieszkanie w Zamku wymagało wtedy bardzo wielu inwestycji. Z opisów Moniki Żeromskiej, córki pisarza, wiemy, że wtedy ta część zamku była dosyć zniszczona i zdewastowana. W związku z tym Stefan Żeromski te 120 metrów, o których wspomniałam, tak naprawdę urządzał własnym sumptem – opowiadała Agnieszka Jędrzejewska-Kurek z Ośrodka Badań Historycznych Zamku Królewskiego w Warszawie.
Królewskie mieszkanie państwa Żeromskich
Pisarz wraz z bliskimi: partnerką Anną Zawadzką i córką Moniką Żeromską mieszkał w Zamku Królewskim niespełna rok. Zmarł właśnie tutaj 20 listopada 1925 roku. W tym niedługim okresie jego dziecko bawiło się w zamkowych salach, a literat pracował i podziwiał spektakularną panoramę Powiśla i Wisły. Przyjmował też gości - wiemy, że Żeromscy prowadzili dom otwarty, w którym bywały takie osobistości jak Reymont, Tuwim, Słonimski czy Dąbrowska.
Dwie dekady później, po wysadzeniu Zamku Królewskiego przez Niemców w 1944 roku, mieszkanie Żeromskich zyskało nową rangę: symbolu. Ściana z oknem była jedynym fragmentem murów, który ocalał. – Profesor Lorenc wspominał, że to była taka żywa i bolesna rana, ponieważ wszyscy, którzy wracali do zamku, widzieli to rumowisko z tą jedną starczącą ścianą, a wiadomo było, że pokój, tę część zamku właśnie zamieszkiwał Stefan Żeromski. I to była tak ważna ściana, że kiedy została podjęta decyzja o odbudowie zamku, ze wszelkich sił starano się, aby ta ściana stała się też bardzo ważnym elementem odbudowywanego zamku – mówiła gościni Dwójki.
Przestrzeń dialogu o tym, co ważne
Po odbudowie Zamku w dawnym mieszkaniu pisarza nikt już nie zamieszkał. W 1985 roku dzięki staraniom spadkobierczyni Żeromskiego otwarto tu jego muzeum. Obecnie trwa ostatni etap urządzania lokalu na nowo. Za niespełna miesiąc jego próg przekroczą pierwsi zwiedzający, na których czekają pamiątki po pisarzu i… bogata oferta wydarzeń.
Czytaj również:
– Będzie to oczywiście przestrzeń ekspozycyjna, gdzie będziemy chcieli Państwu przybliżyć postać Żeromskiego z tego ostatniego okresu jego życia, kiedy rzeczywiście gościł w Zamku Królewskim. Oprócz tego będziemy zapraszali Państwa na spotkania literackie. W pokoju środkowym, który był takim salonem domu państwa Żeromskich, będziemy mogli spotykać się ze współczesnymi pisarzami, z autorami, z osobami, które też, tak jak Żeromski w swoim okresie, bardzo żywo komentują to, co dzieje się z nami, z naszą kondycją jako obywateli, jako obywateli świata, obywateli tego kraju – przedstawiała muzealne plany Agnieszka Jędrzejewska-Kurek.
– Myślę, że bardzo wiele pojęć, które wprowadził Stefan Żeromski przez swoją literaturę do naszego języka, jest nadal aktualne. Do tej pory o jakiejś wyjątkowej kobiecie, która walczy z rzeczywistością, mówimy: ale to jest siłaczka. Mówimy o "doktorach Judymach" naszych czasów. Stefan Żeromski będzie patronował tym spotkaniom. Chcemy, żeby to były też tematy współczesne, żeby to były tematy, które dzisiaj są dla nas ważne i aktualne – dodawała muzealniczka.
***
Rozmowa: Małgorzata Nieciecka-Mac
Data emisji: 18.09.2026
Godzina emisji: 17.10
Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę".
oprac. Kamila Snopek