Miejsce, w którym jesteśmy sami ze sobą. O prywatności w dobie algorytmów

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2026 15:04
Prywatność wydaje się czymś oczywistym: mamy swoje mieszkania, pokoje, listy, rozmowy, myśli, sekrety. Są rzeczy, którymi dzielimy się z nielicznymi albo wręcz nie dzielimy się z nikim. Czy jednak prywatność jest jedynie przywilejem jednostki? Totalitaryzm doskonale pokazał przecież, że człowieka można podporządkować nie tylko przez przemoc, lecz także przez odebranie mu miejsca, w którym pozostaje sam ze sobą.
Prywatność to jedno z palących zagadnień ery social mediów i algorytmów
Prywatność to jedno z palących zagadnień ery social mediów i algorytmówFoto: Shutterstock

Dziś problem wraca w nowej postaci. Dobrowolnie publikujemy w Internecie to, co dawniej chroniliśmy. Algorytmy „wiedzą” o nas częstokroć więcej niż nasi bliscy. Czy stoi za tym rezygnacja z prywatności? Niekoniecznie. Prawo do prywatności nie sprowadza się bowiem tylko do tego, aby nie być śledzonym, fotografowanym czy podsłuchiwanym, lecz do czegoś o wiele istotniejszego: do możliwości zachowania części siebie, która pozostanie dla innych niedostępna, niewyjaśniona i nieprzejrzysta.

O zakrytej przed oczyma ogółu sferze naszego życia porozmawiamy z prof. Piotrem Domerackim, filozofem z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

***

Tytuł audycji: Rachunek myśli

Prowadzenie: Michał Nowak

Data emisji: 17.09.2026

Godz. emisji: 22.00

Czytaj także

Niechęć do wysiłku, a może coś bardziej złożonego? Czym właściwie jest gnuśność?

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2026 23:59
Gnuśność ma złą prasę. Od dzieciństwa uczymy się, że nie wolno być leniwym, że trzeba się starać, pracować, rozwijać, wykorzystywać czas. W świecie, który każe nam być aktywnymi, produktywnymi i permanentnie zajętymi, gnuśny człowiek wydaje się podejrzany. Nie robi tego, co powinien. Nie nadąża. Nie optymalizuje własnego życia. Ale czym właściwie jest gnuśność? 
rozwiń zwiń